Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jamie Oliver kolacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jamie Oliver kolacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 marca 2013

Kebaby z kurczaka z dipem z awokado


Dziś przepis z kuchni marokańskiej. Nie byłam jeszcze nigdy w Maroku, więc tym bardziej byłam ciekawa przepisów Jamiego, które zaczerpnął właśnie z tego kraju. Może mnie zachęci do odwiedzenia tego afrykańskiego państwa...

4 porcje
  • 4 piersi z kurczaka (4 x 125g), bez skóry i kości, pokrojone na kawałki wielkości kęsa
  • 4 chlebki arabskie lub pita
  • 1 cytryna, pokrojona na części

Marynata
  • kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka, obrany i drobno starty
  • 1 łyżka pikantnej papryki
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 3 łyżki oliwy
  • l morska i świeżo zmielony czarny pieprz

Dip z awokado
  • 2 dojrzałe awakado
  • 1 łyżeczka mielonego kminu
  • 2 ząbki czosnku, obrane i bardzo drobno posiekane
  • 1 świeża zielona lub czerwona papryczka chili, bez nasion, drobno posiekana
  • mały pęczek świeżej kolendry, drobno posiekany
  • 2 łyżki oliwy extra vergine
  • sok z 1 cytryny

Przygotowania

Wymieszaj w misce wszystkie składniki na marynatę oraz sporą szczyptą soli i pieprzu. Obtocz w nich starannie kawałki kurczaka, przykryj miskę folią spożywczą i włóż do lodówki na co najmniej 30 minut (lepiej na dłużej).

Przygotuj dip. Przekrój owoce na pół, usuń z nich pestki i przełóż miąższ łyżka do miski. Dodaj pozostałe składniki dipu oraz szczyptą soli i pieprzu. Wszystko dobrze rozgnieć widelcem lub ubijakiem do ziemniaków. Konsystencja może być całkiem gładka lub niejednorodna - jak wolisz. 

Przed przystąpieniem do smażenia nabij zamarynowana kawałki kurczaka na szpikulce i postaw patelnię do grillowania na średnim ogniu. Kiedy patelnia będzie bardzo gorąca, połóż na niej szaszłyki i smaż je przez 5-7 minut, przewracając od czasu do czasu, aż będą usmażone w środku i złociste, z ładnymi przypieczonymi paseczkami na wierzchu. Podczas smażenia podgrzewaj chlebki na innej suchej rozgrzanej patelni przez ok. 30 sekund z każdej strony.

Rozerwij gorące chlebki na pół i rozchyl je nożem, tworząc kieszonkę. Nałóż do środka wspaniały dip z awokado i po kilka kawałków kurczaka. Podawaj z cząstkami cytryny do wyciskania.


Ten przepis wybrał mój mąż. I w sumie dobrze wybrał. Danie przygotowuje się dość szybko. Może nie przepadam za krojeniem mięsa i nabijaniem mięsa na szpikulce, to ostatecznie smak i wygląda dania wynagrodził mi te małe niedogodności. Przyznaję 9 pkt. 


Nie wybrałam jeszcze kolejnego przepisu do przetestowania. Może ktoś z czytelników mojego bloga ma ochotę coś zasugerować? Z jakiego kraju wybrać następne danie? Ma być coś konkretnego czy może coś słodkiego?

Przepis pochodzi z książki Jamiego Olivera "Kulinarne wyprawy Jamiego".               

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Tradycyjne spaghetti z sosem pomidorowym

Zupełnie zapomniałam, że przepisy na proste dania okazują się zwykle tymi najlepszymi.
Spaghetti to przecież nic nadzwyczajnego i pewnie dlatego tak długo zwlekałam z przetestowaniem tego przepisu. Trochę teraz żałuję. Przepis okazał się genialny. Nie tylko mój mąż zachwalał. Także moje dziecko zjadło ze smakiem :).

4-6 porcji
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 świeża czerwona papryczka chili
  • pęczek świeżej bazylii
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 400g suszonego makaronu spaghetti
  • oliwa
  • 1 x 400g puszka krojonych pomidorów
  • 100g sera parmezan
Przygotowanie makaronu
Obierz czosnek i pokrój w cienkie plasterki. Pokrój papryczki chili w cienkie plasterki (jeżeli chcesz, aby sos był bardzo ostry, najpierw przekrój ją na pół i oczyść z nasion). Zerwij z łodyżek listki bazylii i odłóż na bok. Posiekaj drobno łodyżki.

Gotowanie makaronu
Zagotuj osoloną wodę w dużym garnku, wrzuć makaron i gotuj wg instrukcji na opakowaniu. W tym czasie postaw duży rondel na średnim ogniu i wlej do niego sporo oliwy. Wrzuć czosnek, papryczkę chili, łodyżki bazylii i wymieszaj. Kiedy czosnek zacznie delikatnie brązowieć, dodaj większą część listków bazylii i pomidory z puszki. Zwiększ ogień i mieszaj przez minutę. Przypraw solą i pieprzem. Odcedź makaron w durszlaku, a następnie przełóż do garnka z sosem i dobrze wymieszaj. Spróbuj i dodaj więcej soli i pieprzu, jeśli uznasz to za konieczne.

Podawanie makaronu
Nałóż makaron z sosem na talerze lub podaj go na stół w dużym naczyniu, aby każdy mógł sobie nakładać według uznania. Całość posyp poszarpanymi listkami bazylii i startym parmezanem.


Zrezygnowałam z papryczki chili, gdyż chciałam aby danie nadawało się również dla małego dziecka. Spaghetti było pyszne, jedno z najlepszych jakie kiedykolwiek jadłam. Znowu się przekonałam, że makarony według Jamiego są godne polecenia. 9 pkt!

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować"

wtorek, 7 czerwca 2011

Przemiana sałatki z pomidorów

Po wczorajszej niezbyt udanej sałatce ryżowej, dziś dałam jeszcze jedną szansę Jamiemu Olivierowi. Tym razem wybrałam na kolację sałatkę na bazie pomidorów.

4 porcje

1. Weź ok. 700g  dojrzałych pomidorów zwykłych, gałązkowych i pomidorków koktajlowych. Większe pomidory pokrój w cząstki, pomidorki koktajlowe przekrój na pół, a małe zostaw w całości. Włóż je do miski i wlej 6 łyżek oliwy z pierwszego tłoczenia oraz 2 łyżki czerwonego octu winnego. Dobrze wymieszaj, aby wszystkie pomidory pokryły się dressingiem. Zerwij z kilku łodyżek listki świeżej bazylii i posyp nimi sałatkę. Przypraw obficie solą morską i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.

2. Rozłóż garść czarnych oliwek na czystej powierzchni i naciśnij dłonią, aby usunąć pestki. Wyrzuć pestki, a oliwki wrzuć do sałatki. Zanim nałożysz sałatkę na talerze, wymieszaj dobrze w misce.

3. Odcedź białą fasolę  z 400-gramowej puszki w durszlaku i dodaj do sałatki. Wymieszaj starannie, aby wszystkie składniki pokryły się dressingiem.

4. Odcedź tuńczyka z małej puszki lub słoika, rozdrobnij na małe płatki lub kawałki, a następnie posyp nimi sałatkę.


Ta sałatka nie tylko ładnie wygląda, ale również dobrze smakuje. Kluczem do sukcesu jest użycie pięknych, dojrzałych pomidorów. Ja kupiłam trzy odmiany: czerwone gałązkowe, koktajlowe oraz mięsiste żółte. Każda odmiana sama w sobie była soczysta i ładnie pachniała. Do sałatki podałam bagietkę, którą można było zamoczyć w dressingu i soku z pomidorów.
Wahałam się między 8 a 9 pkt. Ostatecznie oceniam danie na 8 pkt.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Sałatka ryżowa

Lubię zjeść w tygodniu na kolację coś innego niż tradycyjne kanapki. Ta sałatka należy do tych ładnie wyglądających. Smakiem jednak nie zachwyca.

4 porcje
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 250g mieszanki ryżu długoziarnistego i dzikiego
  • kilka gałązek świeżej bazylii
  • kilka gałązek świeżej mięty
  • kilka gałązek świeżej natki pietruszki
  • 200g pieczonej czerwonej papryki ze słoika
  • 1/2 świeżej czerwonej papryczki chilli
  • 1 cytryna
  • 4 łyżki dressingu cytrynowego
Przygotowanie:
Zagotuj osoloną wodę w dużym garnku. Wrzuć ryż i gotuj wg instrukcji podanej na opakowaniu. Kiedy ryż się ugotuje, odcedź go na sitku i rozprowadź na tacy, aby szybciej wystygł. W tym czasie zerwij z łodyżek listki ziół. Posiekaj drobno paprykę. Przekrój na pół, oczyść z nasion i posiekaj drobno papryczkę chilli. Przygotuj dressing cytrynowy (przepis poniżej). Przełóż wystudzony ryż do dużej miski. Posiekaj drobno listki ziół i wrzuć do miski razem z papryką i papryczką. Zetrzyj skórkę cytrynową, dodaj dressing i całość dobrze wymieszaj. Spróbuj, dodaj sól i pieprz, jeśli uznasz to za konieczne, i podawaj.


Dressing cytrynowy
Do słoika wlej 6 łyżek oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia oraz wsyp szczyptę soli morskiej i świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Wyciśnij sok z 1 cytryny. Zamknij słoik i mocno nim potrząśnij.

Jeśli zależy nam na szybkiej kolacji, to ryż lepiej ugotować rano lub nawet dzień wcześniej.
Krojenie pozostałych składników i przygotowanie dressingu to kwestia kilku minut.
Nie przepadam za czerwoną papryką ze słoika, która według mnie determinuje smak tej sałatki. Pewnie to wpłynęło na moją ocenę. Przyznaję pkt.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".

niedziela, 5 czerwca 2011

Łosoś pieczony w folii z fasolką szparagową i pesto

To jest sposób na szybką kolację na ciepło. Zdrową i lekką.

2 porcje
  • 2 garście zielonej fasolki szparagowej
  • 2 cytryny
  • 2 x 200-gramowe grube filety z łososia, ze skórą, bez łusek i ości
  • 2 czubate łyżki zielonego pesto
  • oliwa
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
Przygotowanie łososia:

Rozgrzej piekarnik, ustawiając elektryczny na 200st. C lub gazowy na poziom 6. Oczyść fasolkę szparagową, odcinając końcówki po stronie łodyżki, ale zostawiając te zakręcone po przeciwnej. Przekrój na pół jedną z cytryn. Weź ok. metra folii aluminiowej i złóż na pół, aby otrzymać dwie warstwy. Pośrodku połóż garść fasolki szparagowej. W poprzek fasolki połóż łososia, skórą w dół i nałóż na niego czubatą łyżkę zielonego pesto. Skrop oliwą, wyciśnij sok z połówki cytryny oraz dopraw solą i pieprzem. Przyciągnij do siebie krawędzie folii i zaciśnij, aby zamknąć "torebkę". Powtórz te same czynności, aby przyrządzić drugą porcję; obydwie "torebki" umieść na blasze do pieczenia.


Pieczenie i podawania łososia
Włóż blachę z kawałkami łososia do rozgrzanego piekarnika i piecz przez 15 min. Następnie wyjmij blachę i zostaw na minutę, zanim zaczniesz ostrożnie odwijać folię i sprawdzać, czy ryby się upiekły. Na talerzach połóż łososia w folii i ostrożnie odwiń je przed podaniem. Dobrze smakują z cząstkami cytryny i młodymi ziemniakami.

Ten przepis jest wyjątkowo prosty. Nie jadłam wcześniej łososia z pesto. Dopiero teraz wiem, jak to dobrze razem pasuje.
Jedna rzecz w tym przepisie mi nie pasuje. Niezbyt miękka, żeby nie powiedzieć twarda, fasolka szparagowa. 15 min w piekarniku to zdecydowanie za mało, żeby stała się miękka. Może taka była intencja Jamiego, żeby fasolka zachowała swoją chrupkość. Ja jednak wolę miękką fasolką, taką, która przyjemnie się rozpływa w ustach.
Gdyby nie ta fasolka, pewnie przyznałabym więcej punktów, a tak oceniam danie na 8 pkt.


Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".

wtorek, 17 maja 2011

Letnia sałatka z ciecierzycy

Taka lekka sałatka w środku tygodnia na kolację to wymarzone danie w ciepły wieczór.

Na 4 porcje:
  • 1 mała czerwona cebula, obrana
  • 1-2 świeże czerwone papryczki chili z usuniętymi nasionami
  • 2 garście dojrzałych czerwonych lub żółtych pomidorów
  • 2 cytryny
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 słoiczek lub puszka ciecierzycy (410 g), osączonej lub ok. 4 dużych garści ciecierzycy, namoczonej i ugotowanej
  • garść świeżej mięty, posiekanej
  • garść świeżej bazylii, porwanej na małe kawałeczki
  • 200 g sera feta
Najpierw drobno posiekaj czerwoną cebulę. Jak już to zrobisz, pokrój chili na małe kawałeczki, a następnie potnij pomidory na cząstki i wymieszaj z cebulą i chili. Wszystko to, razem z sokami, przełóż do salaterki i przypraw sokiem z 1 1/2 cytryny i dobrą oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia (weź jej mniej więcej trzy razy tyle, ile soku). Posól i popieprz do smaku. Podgrzej ciecierzycę na patelni, po czym włóż ją do salaterki, zostawiając 1/10 porcji. Tę część rozgnieć i dodaj do sałatki - dzięki temu danie nabierze przyjemnej kremowej konsystencji. Odstaw na chwilę, aby wszystkie składniki się zmacerowały i serwuj w temperaturze pokojowej.

Tuż przed podaniem dla uzyskania ostatecznego efektu posyp świeżą miętą i bazylią. Jeszcze raz skosztuj - jeśli trzeba, dodaj przypraw, możesz też w tym momencie dolać sok z pozostałej połówki cytryny. Wyłóż na półmisek i oprósz rozkruszonym serem feta.


Nie do końca rozumiem, po co ogrzewać ciecierzycę, skoro pozostałe składniki są o temp. pokojowej, a ciecierzyca od razu się schładza. 
Sałatkę oceniam na 8 pkt.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Moje obiady".

sobota, 14 maja 2011

Speghetti z surowymi pomidorami, rukolą i oliwą

Jako danie główne na obiad wybrałam spaghetti również według Jamiego Olivera. To wyjątkowo lekka i zdrowa wersja. W sam raz na ciepłe popołudnia.

Na 4 porcje:
  • 500 g makaronu spaghetti
  • 5 ładnych dojrzałych pomidorów średniej wielkości
  • 2 garście świeżej bazylii
  • duża garść czarnych lub zielonych oliwek bez pestek
  • 1 płaska łyżeczka suszonego albo mała garść świeżego posiekanego oregano
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 6 łyżek oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
W garnku doprowadź do wrzenia osoloną wodę, włóż makaron i ugotuj go zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Pokrój pomidory i bazylię. Zrób jak chcesz - mogą być małe kawałki albo papka, byle wszystko posiekać. Możesz też pokroić oliwki. Łodyżki rukoli posiekaj drobno, a listki - grubiej. Włóż wszystko do salaterki razem z oregano. Dolej ocet balsamiczny i oliwę z oliwek z pierwszego tłocznie, starannie przypraw solą i pieprzem. Próbuj i doprawiaj tak długo, aż trafisz w dziesiątkę.

Makaron powinien się w tym czasie ugotować. Odcedź go, pozostawiając trochę wody. Wrzuć spaghetti do miski z pomidorami i dobrze wymieszaj. Prawdopodobnie nie będzie trzeba dodawać wody, bo pomidory są dość wodniste. Wszystko trzeba robić szybko, ponieważ to gorący makaron ma ogrzać pomidory.


Przyznam, że nie sądziłam, że z takich prostych składników można wyczarować takie dobre spaghetti. Do tego zero masła, śmietany i innych kremowych wspomagaczy.
To jest naprawdę lekka i zdrowa wersja. 9 pkt. 

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Moje obiady".

czwartek, 12 maja 2011

Tajska sałatka z arbuza

Wprost nie mogę się doczekać tych wszystkich letnich owoców, na które zawsze czekam z utęsknieniem. A mowa o truskawkach, malinach, jagodach, arbuzach...
Nie sądziłam, że już można kupić arbuzy. Więc kiedy je zobaczyłam w dość przystępnych cenach jak na tą porę roku, nie zastanawiałam się długo.
Pamiętałam też o przepisie Jamiego na sałatkę z arbuzem, którą dziś przetestowałam.

Na 4 porcje:
  • 1/4 arbuza
  • 2 garście świeżo oberwanych listków kolendry
  • 2 garście rukoli
  • 2 garście świeżo oberwanych listków mięty
  • 1 mały pęczek rzodkiewek, cienko pokrojonych
  • garść orzeszków ziemnych lub ziaren słonecznika
  • 115 g sera feta
Na dressing:
  • 1 kawałek korzenia imbiru wielkości kciuka, obrany i starty
  • 1 czerwona, 1 żółta i 1 zielona papryczka chili, z usuniętymi nasionami, drobno pokrojona
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 6 łyżek oliwy
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • sok z 3-4 limonek
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
Zdejmij z arbuza skórę i pokrój miąższ na małe kostki, usuwając nasiona, ale tylko tyle, ile ci się będzie chciało.
Kiedy będziesz obrywać listki kolendry, części włókniste łodyżek wyrzuć, a cieniutkie zostaw - są smaczne. Wrzuć do miski razem z rukolą, miętą, arbuzem i rzodkiewkami. Do małej miseczki włóż imbir, chili, dolej sos sojowy, oliwę, olej sezamowy i tyle soku z limonek, ile się da rozpuścić w oliwie - liczna limonek będzie zależała od tego, jak bardzo są soczyste. Przypraw solą i pieprzem, pamiętając, że dressing musi stanowić smakowo zrównoważoną całość.

Orzeszki ziemne lub ziarna słonecznika włóż do piekarnika albo wrzuć na patelnię i podgrzej, a następnie nieco je rozbij w moździerzu lub w metalowej misce, używając do tego celu końcówki wałka co ciasta. Teraz polej sałatkę dressingiem, ale musisz to zrobić naprawdę szybko (wykorzystaj dressing, ile uznasz za stosowne, jeżeli jednak coś zostanie, można go z powodzeniem przechować w lodówce i użyć następnego dnia). Rozłóż sałatkę na talerzach, posyp gorącymi orzeszkami ziemnymi lub ziarnami słonecznika i udekoruj rozkruszoną fetą.


Arbuz z rzodkiewką? Mój mąż tak zareagował na widok tego niecodziennego połączenia. Faktycznie składniki są tu naprawdę różne. Feta, rukola, arbuz, rzodkiewka, a do tego jeszcze olej sezamowy.
Sałatka była dość smaczna, choć jak słusznie mój mąż podsumował nie jest to coś, co chciałoby się zjeść w najbliższej przyszłości. Jednak arbuz bez żadnych dodatków lepiej smakuje. Mój mąż dał 6 pkt. Ja nie będę aż tak surowa i przyznaję 7 pkt.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Moje obiady".

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Krewetki i awokado z tradycyjnym sosem marie rose (12 minut)

W ostatnim czasie testuję prawie wyłącznie przepisy Nigelli... Cóż nie tylko książka, ale ostatnio również program w TVN Style "Kuchnia Nigelli" dodatkowo mnie zachęca do gotowania.
Jednak, żeby zupełnie nie popaść w testowanie przepisów jednego autora, postanowiłam sprawdzić w tygodniu coś szybkiego według Jamiego Olivera z książki "Każdy może gotować" Wybrałam krewetki, które od dawna czekały w zamrażalniku na swój moment.

2 porcje
  • 1 lub 2 dojrzałe awokado
  • 1 lub 2 małe opakowania rzeżuchy
  • mąka zwykła
  • 220 g krewetek królewskich, obranych i gotowych do spożycia
  • oliwa
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 czubata łyżeczka mielonej papryki
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
sos Marie Rose
  • 4 łyżki majonezu
  • 1 deserowa łyżeczka keczupu
  • 1 łyżeczka sosu worcester
  • 1 łyżeczka whisky
  • 1 cytryna
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
Ostrożnie natnij awokado aż do pestek, po czym przeciągnij nożem wokół niej, aby przepołowić owoc. Delikatnie przekręć połówki w przeciwnych kierunkach, a następnie je odciągnij. Ostrożnie usuń pestkę, po czym obierz awokado i wyrzuć skórkę. Zetnij rzeżuchę. Do miski wsyp jedną lub dwie garście mąki. Wsyp krewetki i wymieszaj, aby dokładnie pokryły się mąką. Aby przygotować sos, do innej miski przełóż majonez, keczup, odrobinę sosu worcester i whisky. Przekrój na pół cytrynę i do tej samej miski wyciśnij sok z jednej połówki. Drugą część cytryny pokrój w cząstki do podania. Dodaj szczyptę soli i pieprzu i wszystko dobrze wymieszaj. Spróbuj i jeśli uznasz to za konieczne, dodaj jeszcze nieco soli, pieprzu i soku z cytryny.

Weź dużą patelnię i postaw na dużym ogniu. Kiedy patelnia się rozgrzeje, wlej sporo oliwy. Zgnieć główkę czosnku, podziel ją na pojedyncze ząbki i wrzuć je na patelnię, a zaraz po tym dodaj obtoczone w mące krewetki. Wszystko dobrze wymieszaj, aby składniki pokryły się gorącą oliwą. Policz do 10 i wsyp szczyptę soli i pieprzu oraz mieloną paprykę do smaku i dla koloru. Mieszaj krewetki, pilnując, aby na patelni tworzyły one jedną warstwę i równomiernie się smażyły przez 3-4 minuty, aż staną się chrupiące i złociste.

Na talerzach połóż połówki awokado. Nałóż na nie rzeżuchę, a obok nich połóż krewetki. Polej awokado kilkoma łyżkami sosu Marie Rose. Na koniec skrop całość oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia oraz posyp mieloną papryką. Podawaj z cząstkami cytryny do wyciśnięcia.


Chociaż całkiem długi opis przygotowania, to jednak całość nie trwa długo. Pewnie w okolicach 12 minut, zgodnie z przepisem zatem ;).
Rzeżuchę miałam własną. Zasiałam ją kilkanaście dni temu, aby wyrosła pięknie na Święta.
Nie sądziłam, że można ją podawać razem ze smażonymi krewetkami. Dla mnie to zupełnie nowe połączenie. Wyrazisty smak, a momentami ostry smak rzeżucha świetnie pasuje również do nie co mało wyraźnego smaku awokado.
Ze względu na prostotę, szybkość przygotowania, a jednocześnie elegancję to danie nadaje się również na przyjęcie. Ostatecznie przyznaję 8 pkt.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".

niedziela, 27 lutego 2011

Makaron z papryką (pasta peperonata)

Wczoraj pappardelle, a dziś rigatoni.

Na 4 porcje:
  • 2 czerwone papryki bez pestek, pokrojone na kawałki
  • 2 żółte papryki bez pestek, pokrojone na kawałki
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 2 czerwone cebule, obrane i drobno posiekane
  • 2 ząbki czosnku, obrane i starte na tarce
  • 2 garście świeżej natki pietruszki, listki drobno pokrojone, łodyżki w całości
  • 2 łyżki octu balsamicznego albo czerwonego winnego
  • 2 garście startego parmezanu
  • dowolnie: 2 czubate łyżki serka mascarpone lub kwaśnej śmietany
  • 500 g makaronu rigatoni (grube rurki), penne albo spaghetti
Połóż kawałki papryki na dużej patelni z odrobiną oliwy i szczyptą soli i pieprzu. Przykryj pokrywką i duś na średnim ogniu przez 15 minut, aż się zrobią miękkie. Nie spiesz się z tym zbytnio, ponieważ wolne duszenie papryki przyczynia się do wydobycia z niej smaku. Dodaj cebulę i trzymaj na ogniu przez następne 20 minut. Dołóż czosnek i łodyżki natki, zamieszaj, tak żeby poruszyć wszystko, co się na patelni znajduje. Pogotuj jeszcze przez 3 minuty. Skosztuj i dopraw solą i pieprzem. Dolej ocet - zacznie skwierczeć, więc porządnie zamieszaj. Dołóż garść starego parmezanu oraz mascarpone lub śmietankę, jeżeli chcesz ich użyć, a następnie maksymalnie zmniejsz ogień na czas, kiedy będziesz gotować makaron.

W dużym garnku doprowadź do wrzenia osoloną wodę. Wsyp makaron i ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Kiedy będzie gotowy, odcedź na durszlaku, pozostawiając trochę wody z gotowania. Paprykę, rigatoni i listki natki włóż do dużej ogrzanej miski. Porządnie wymieszaj, a następnie dolej trochę wody, w której się gotował makaron i kilka łyżek oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia, żeby wszystko dobrze się ze sobą połączyło. Podawaj natychmiast posypane resztą parmezanu.


Tą wersję makaronu przygotowuje się stosunkowo długo, a wszystko dlatego, że długo gotuje się sos. Ale warto uzbroić się w cierpliwość, gdyż ostatecznie danie jest bardzo smaczne. Papryka rozpływa się w ustach i nadaje słodkawy smak całemu daniu. 8 pkt.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver 'Moje obiady".

sobota, 26 lutego 2011

Makaron w słodkim pomidorowym sosie z pieczonym serem ricotta

Kolejny sposób na makaron według Jamiego Olivera przetestowany przeze mnie. Smaczne, choć nie nadzwyczajne.

Na 4 porcje
  • 450 g sera ricotta w kawałku
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 płaska łyżeczka suszonego oregano
  • 1/2 suszonej papryczki chili, pokruszonej
  • cebula, obrana i drobno posiekana
  • 2 ząbki czosnku, obrane i drobno posiekane
  • 1 grudka masła
  • 2 puszki (2 x 400 g) podłużnych pomidorów najwyższej jakości
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 500 g makaronu pappardelle (szerokie wstążki)
  • garść świeżych listków bazylii, porwanych
  • 2 garście świeżo startego parmezanu
Rozgrzej piekarnik do temp. 200 st. C. Dokładnie natrzyj ricottę oliwą, solą, pieprzem, oregano i chili, połóż na blasze do pieczenia i wstaw do piekarnika na 20 minut, żeby się przyrumieniła i stwardniała. W rondlu na maśle z kilkoma kroplami oliwy usmaż wolno cebulę i czosnek. Podduś jeszcze przez 4 minuty, aż wszystko będzie słodkie i miękkie. Dołóż pomidory i gotuj przez 15 minut na wolnym ogniu, po czym rozdrobnij je łyżką. Dodaj ocet balsamiczny i cukier. Mieszaj, aż otrzymasz właściwy sos pomidorowy.

W dużym garnku doprowadź do wrzenia osoloną wodę i ugotuj pappardelle zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedź, zostawiając trochę wody, w której się gotowały. Wymieszaj pappardelle z sosem pomidorowym. Jeżeli jest za gęsty, dodaj odrobinę wody z gotowania. Przypraw do smaku, po czym szybko połącz z bazylią i parmezanem. Trochę bazylii i parmezanu zostaw na później. Po przełożeniu makaronu do ciepłej salaterki posyp go resztą porwanych listków i startego sera. Teraz albo pokrusz upieczoną ricottę i wyłóż na pappardelle, albo podaj ją w całości, z łyżką w środku, tak aby każdy mógł jej sobie sam nałożyć na talerz.


Danie przygotowuje się szybko. Ricotta pomimo trzymania w piekarniku przez 30 minut nie przypiekła się za bardzo.
Trudniej było dostać makaron pappardelle, ale ostatecznie w Almie znalazłam bez problemu.
To piąty przepis na makaron wg Olivera przetestowany przeze mnie. I jak dotąd najlepiej wspominam farfalle w sosie carbonara z zielonym groszkiem.
Makaron w słodkim pomidorowym sosie z pieczoną ricottą zasłużył na 7 pkt.


Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver 'Moje obiady".

środa, 23 lutego 2011

Klasyczna sałatka z fasolki szparagowej

Przeglądając zapasy w zamrażarce natknęłam się na długą fasolkę szparagową. Właśnie taką, jaką używa Jamie Oliver. Idealna na lekką środową kolację.

Na 4 porcje
  • 4 garście fasolki szparagowej z usuniętymi łodyżkami
  • 2-3 czubate łyżeczki dobrej francuskiej musztardy, do smaku
  • 2 łyżki dobrego białego octu winnego
  • 7 łyżek oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • średniej wielkości szalotka, obrana i drobno posiekana
  • dowolnie: 1 łyżka kaparów
  • 1/2 ząbka czosnku, startego na tarce o drobnych otworach
  • dowolnie: mała garstka świeżej trybuli
Do rondla nalej wody i doprowadź ją do wrzenia. Włóż fasolkę, przykryj pokrywką i gotuj na dużym ogniu przez co najmniej 4-5 minut. Dzięki takiemu szybkiemu gotowaniu fasolka zachowa wszystkie substancje odżywcze. Do słoika po dżemu lub miseczki włóż musztardę i ocet i ciągle mieszając dolewaj oliwę, aż uzyskasz dobry ostry sos winegret. Przypraw ostrożnie solą morską i świeżo zmielonym czarnym pieprzem, a następnie dodaj drobno posiekaną szalotkę, kapary - jeżeli zamierzasz ich użyć - i czosnek.

Wyjmij z rondla jedną fasolkę i sprawdź, czy jest już gotowa. Idealnie ugotowana zachowa kształt, a jednocześnie będzie miękka. Odcedź ją na durszlaku. Teraz, kiedy paruje, nadchodzi najwłaściwszy moment, aby połączyć fasolkę z dressingiem - gorąca przyjmie więcej sosu niż zimna. Zdecydowanie najlepiej podawać tę sałatką na ciepło, nie na zimno, a już na pewno nie wprost z lodówki, ponieważ smak stanie się niewyraźny i nieciekawy. Przed podaniem posyp trybulą, jeżeli lubisz.


Lubię fasolkę szparagową, ale według tego przepisu nie przypadła mi do gustu, żeby nie powiedzieć, że mi nie smakowała. Francuska musztarda zupełnie mi nie pasowała do fasolki. Dodałam kapary, ale według mnie to również mało trafne połączenie.
Zdecydowanie wolę klasyczną sałatkę z zasmażką z bułki tartej i masła. Jak widać czasami tradycja jest znacznie lepsza niż nowości.
Tym razem mogę przyznać najwyżej 5 pkt.


Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver 'Moje obiady".

wtorek, 22 lutego 2011

Sos pomidorowy z makaronem tagliatelle, szpinakiem i serem kozim

Cóż za prosty i szybki przepis. Przetestowałam go na wtorkową kolację.
Trochę brakowało mi szczegółowej informacji odnośnie ilości poszczególnych składników. Wszystko brałam na oko. I wyszło całkiem nieźle.

Ugotuj makaron tagliatelle w osolonej wrzącej wodzie według instrukcji na opakowaniu. Do sosu pomidorowego dodaj pełną garść szpinaku i dopraw do smaku. Odcedź makaron, pozostawiając w garnku trochę wody z gotowania. Następnie podrzucaj makaron z odrobiną oliwy i wody, aby miały luźniejszą konsystencję. Wlej do nich sos pomidorowy ze szpinakiem. Potrząśnij ponownie. Rozłóż na talerze, posyp utartym parmezanem i niewielką ilością sera koziego. Zamiast niego może być też pokruszona feta lub ricotta.


Całość była smaczna, ale jedna rzecz mi przeszkadzała. Szpinak był nieblanszowany i dało się to odczuć. Następnym razem włożę szpinak na chwilę do wrzącej wody. Ale poza tym nie mam więcej zastrzeżeń.
Makaron otrzymuje 8 pkt.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver 'Moje obiady".

sobota, 19 lutego 2011

Tagliatelle ze szpinakiem, serkiem mascarpone i parmezanem

Jestem wielką fanką szpinaku. Ten przepis jest wprost dla mnie ;).

Na 4 porcje
  • 500 g makaronu tagliatelle (wstążki) lub spaghetti
  • oliwa
  • 2 łyżeczki masła
  • 2 ząbki czosnku, obrane i pokrojone w plasterki
  • 1/4 świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 400 g świeżego szpinaku, dokładnie wymytego i drobno pokrojonego
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 120 ml śmietany kremówki
  • 150 g serka mascarpone
  • 2 garście świeżo startego parmezanu
W dużym garnku doprowadź do wrzenia osoloną wodę, włóż makaron i ugotuj go zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Rozgrzej patelnię lub wok, skrop oliwą, dodaj masło, czosnek i gałkę muszkatołową. Kiedy masło się stopi, wrzuć szpinak. Po 5 minutach przywiędnie i stanie się ciemny. Płyn w większości wyparuje, a szpinak będzie miał wspaniały intensywny smak. Przypraw teraz solą i pieprzem, po czym dodaj śmietanę, serek mascarpone i małą łyżkę wazową wody, w której gotuje się makaron. Wolno zagotuj sos i ponowni przypraw.

Odcedź makaron, pozostawiając trochę wody, a następnie wymieszaj z sosem szpinakowym. Dodaj parmezan i jeszcze raz wszystko wymieszaj. Dolej trochę wody z gotowania, aby uzyskać jedwabistą konsystencję; pamiętaj, że sos nie może być zbyt kleisty. Ponownie sprawdź, czy danie jest odpowiednio przyprawione i natychmiast podawaj.


Kolejny przepis na makaron według Jamiego Olivera. Po ostatnim testowaniu makaronu w sosie białym i lekkim rozczarowaniu z tym związanym, przyszła kolej na coś dobrego.
Wielokrotnie zamawiałam takie danie na szybki lunch. Dziś sama to przygotowywałam po raz pierwszy i byłam mile zaskoczona jego efektem. Mój mąż przyznał, że tagliatelle ze szpinakiem smakuje jak w dobrej knajpie.
Następnym razem dodam nieco więcej czosnku, bo ilość podana w przepisie jakoś ginie w ilości makaronu i słabo czuję się smak czosnku. A jednak szpinakowi bez czosnku czegoś brakuje.
Makaron otrzymuje 8 pkt.


Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver 'Moje obiady".

środa, 2 lutego 2011

Makaron w sosie białym

Do trzech razy sztuka. To jest trzeci przepis na makaron przetestowany przeze mnie z książki Jamiego Olivera "Moje obiady". Niestety tym razem test zakończył się dość słabym wynikiem.

Na 4 porcje:
  • 2 ząbki czosnku, obrane i starte na tarce o drobnych otworach
  • 40 g masła
  • 500 g makaronu tagliatelle
  • 2 lub 3 garście świeżo startego parmezanu
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz
W płytkim rondlu przez kilka minut wolno przesmaż na maśle starty czosnek, nie rumieniąc go. W dużym garnku doprowadź do wrzenia osoloną wodę, włóż makaron i ugotuj go zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Kiedy będzie gotowy, odcedź na durszlaku umieszczonym w misce, tak żeby odzyskać zawierającą skrobię wodę, w której się gotował.
Ogrzej dużą salaterkę i wlej do niej rozpuszczone masło czosnkowe, starając się je rozprowadzić po całej powierzchni. Wrzuć ugotowany makaron, dodaj 5-6 łyżek wody, w której się gotował, a następnie parmezan. Przypraw do smaku. Wymieszaj makaron szczypcami lub 2 widelcami. Masło, czosnek, woda i parmezan utworzą wspaniały kremowy sos.
Możesz dodać jeszcze trochę wody, w której gotował się makaron, tak żeby sos pozostał jedwabisty i delikatny, a nie kleisty.


Jedno trzeba przyznać temu przepisowi. Jest prosty w przygotowaniu. Nie ma tu nic wyszukanego. Biały sos, który zasadniczo sam ma się zrobić, nie jest niczym nadzwyczajnym. Mój mąż stwierdził, że to nic innego jak makaron z wodą... Ja aż tak krytyczna nie jestem. Trochę się czuje parmezan i czosnek. Jednak to zdecydowanie za mało, by móc to danie wysoko ocenić. Przyznaję 5 pkt. Następnym razem dołożę kurczaka i pomidory lub szpinak. To powinno znacznie poprawić jakość tego dania.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver 'Moje obiady".