Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złota księga czekolady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Złota księga czekolady. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2012

Ciastka z masłem orzechowym


Rzadko można u mnie znaleźć masło orzechowe w lodówce. Robiąc porządki natchnęłam się jednak na jakąś resztkę na dnie słoika. To masło ciągle jeszcze było przed upływem terminu ważności, więc szybko wyszukałam na odpowiedni przepis, w którym mogłabym wykorzystać resztkę masła. Z pomocą przyszła mi Złota księga czekolady...

ok. 16 ciastek:
  • 180g pszennej mąki
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/8 łyżeczki soli
  • 125g miękkiego masła
  • 100g nierafinowanego cukru (demerara lub barbados)
  • 125g masła z orzeszków ziemnych
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 1 duże jajko
  • 125g grubo pokrojonej gorzkiej czekolady


Przygotowanie
1. Nastaw piekarnik na temp. 190 st. (kuchnia gazowa 5) i posmaruj masłem blachę do pieczenia.
2. W średniej misce wymieszaj ze sobą mąkę, solę i sól.
3. W dużej misce na wysokich obrotach miksera utrzyj masło z cukrem do uzyskania kremowej konsystencji.
4. Dodaj masło z orzeszków ziemnych, a następnie esencję waniliową i jajko dalej wyrabiając masę. 
5. Przestaw mikser na najniższe obroty i dodaj przygotowaną już mieszankę mąki oraz czekoladę.
5. Z gotowego ciasta uformuj małe kulki i umieść je na blasze w odległości 5 cm od siebie. 
6. Piecz przez 10-12 minut, aż zarumienią się brzegi i odstaw blachę na 5 min do schłodzenia. Po tym czasie przenieś ciastka na kratkę i pozostaw do kompletnego wystudzenia.


Przygotowanie tych ciasteczek jest banalnie proste. Lepienie małych kuleczek odprężające. Zapach wyjętych z piekarnika ciasteczek obłędny. Ciasteczka bardzo poprawiają samopoczucie. 10 pkt!


Przepis pochodzi z książki "Złota księga czekolady".

poniedziałek, 28 marca 2011

Kostki owocowe z białą czekoladą

Nie będę ukrywać, że nie lubię białej czekolady. Przeciwieństwem jest mój mąż, który bardzo lubi białą czekoladę. Ten deser wybrałam z myślą o nim.
  • 250 g białej czekolady
  • 60 g masła
  • 125 g dżemu morelowego
  • 125 g miodu
  • 80 g grubo pokrojonych migdałów
  • 100 g grubo pokrojonych orzechów makadamia
  • 150 g wiórków kokosowych
  • 100 g grubo pokrojonych suszonych moreli
  • 100 g jasnych rodzynek (sułtańskich)
  • 50 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
Czas przygotowania: 15 minut
Czas pieczenia: 40-45 minut

1. Rozgrzej piekarnik do temp. 170 st C.
2. Posmaruj masłem formę do pieczenia o wymiarach 20x30 cm, oprósz ją mąką i wyłóż pergaminem.
3. W naczyniu z podwójnym dnem z lekko wrzącą wodą rozpuść czekoladę i masło.
4. W małym rondlu na niewielkim ogniu podgrzej miód i dżem morelowy tylko do momentu, aż rozpuszczą się i połączą.
5. W dużej misce wymieszaj migdały, orzechy makadamia, wiórki kokosowe, suszone morele, rodzynki, mąkę i imbir. Dodaj schłodzoną miksturę czekoladową, a następnie miód z dżemem i starannie wymieszaj. Tak przygotowane ciasto przełóż do formy i równomiernie rozprowadź.
6. Piecz na złocisto-brązowy kolor przez 40-45 minut. Gotowe ciasto odstaw z formą na kratkę i pozostaw do schłodzenia przynajmniej na 1 godzinę przed krojeniem.


Pomimo, że w skład kostki owocowej wchodzi biała czekolada, za którą nie przepadam, to zupełnie się jej nie wyczuwa. Za to czuje się orzechy i suszone morele. Kostka jest dość tłusta. Już biorąc ją do rąk miałam wytłuszczone palce. Ale za to jak smakuje! Jest genialna. Trochę ciężko się ją kroiło, ale warto było się natrudzić. 9 pkt.

Przepis pochodzi z książki "Złota księga czekolady".

niedziela, 6 marca 2011

Ciasto owsiane z wiórkami czekoladowymi

Po dość nieudanym cieście marmurkowym spróbowałam przetestować inne ciasto. Lubię bardzo ciasta z płatkami owsianymi. Tak więc długo nie musiałam się zastanawiać, czy przetestować akurat ten przepis.
  • 400 ml wrzącej wody
  • 250 g płatków owsianych
  • 200 g cukru
  • 100 g ciemnego brązowego cukru
  • 125 g miękkiego masła
  • 2 duże jajka
  • 200 g pszennej mąki
  • 1 łyżka kakao w proszku
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 180 g wiórków z gorzkiej czekolady
  • 100 g grubo pokrojonych orzechów włoskich
  • 4 łyżki cukru pudru, do posypania
Czas przygotowania: 20 minut
Czas pieczenia: 20 minut

1. Rozgrzej piekarnik do temp. 180 st. C. Posmaruj masłem i oprósz mąką okrągła formę do pieczenia o średnicy 25 cm.
2. W dużej misce wymieszaj płatki owsiane z wodą i pozostaw na 10 minut do nasączenia.
3. Następnie wmieszaj w nie cukier, masło i jajka. Kiedy dobrze się połączą, dodaj mąkę, kakao, sodę oraz sól i starannie wymieszaj.
4. Tak przygotowane ciasto przełóż do formy i posyp wiórkami czekoladowymi i orzechami włoskimi.
5. Piecz przez 15-20 minut na złocisto-brązowy kolor i odstaw razem z formą do częściowego schłodzenia. Potem wyjmij ciasto z odwróconej do góry dnem formy na kratkę i ostudź całkowicie. Przed podaniem posyp cukrem pudrem.


Przygotowanie jest proste i szybkie. Ciasto było nadzwyczaj wilgotne. A to za pewne na skutek nasączenia płatków znaczną ilością wody. W przepisie nie ma mowy o ostygnięciu płatków. Dlatego gdy minęły przepisowe 10 minut do płatków dodałam masło i resztę składników. Masło w mig się rozpłynęło, przez co ciasto było jeszcze bardziej wilgotne.
Ciasto po 20 minutach pieczenia było wciąż płynne w środku. Piekłam kolejne 20 minut i nadal nie było wystarczająco wypieczone. W końcu po godzinie wyjęłam je z piekarnika, bo mówiąc szczerze miałam dość oczekiwania i chciałam sprawdzić, jak wygląda w środku po ukrojeniu.
Zjadłam kawałek, choć nadal wydało mi się niedopieczone. Zaczęłam podejrzewać, że zrobił się zakalec. Podpiekłam jeszcze 20 minut w wyższej temp. i ciasto nie co się dopiekło, ale nadal czegoś mu brakowało.
Nie do końca też rozumiem, jak można na wierzch tak małego ciasta położyć aż 180 g wiórków czekoladowych. Ja znacznie ograniczyłam tą ilość. Nie do końca przemawia również do mnie pomysł z odwracaniem ciasta do góry dnem. Ostatecznie tak postąpiłam, ale przy odwracaniu część orzechów się rozsypała.
Gdyby nie mój mąż ciasto pewnie skończyłoby częściowo w koszu. Mój mąż natomiast, pomimo częściowego zakalca, zachwycał się ciastem i ocenił je aż na 9 pkt! Czego zupełnie nie pojmuję. Ja mu daję tylko 5 pkt.


Przepis pochodzi z książki "Złota księga czekolady".

środa, 2 marca 2011

Ciasto marmurkowe z serem

Po wspaniałych ciasteczkach czekoladowych z kandyzowanymi wiśniami pora przetestować jakieś czekoladowe ciasto. Do przetestowania wybrałam ciasto marmurkowe z serem. Piekłam je chyba pierwszy i ostatni raz...

Masa serowa:

  • 250 g białego sera śmietankowego
  • 50 g cukru
  • 2 łyżki rozdrobnionej skórki otartej z 1 pomarańczy
  • 3 łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 1 łyżeczka skrobi (mąki) kukurydzianej
  • 1 duże jajko
Masa czekoladowa:
  • 250 g grubo pokrojonej gorzkiej czekolady
  • 60 g masła
  • 150 g cukru
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • 2 duże jajka lekko ubite z 2 łyżkami zimnej wody
  • 75 g mąki pszennej
Liczba porcji: ok. 16
Czas przygotowania: 35 min
Czas pieczenia 25-30 min

1. Rozgrzej piekarnik do temp. 180 st. C. Posmaruj masłem kwadratową formę do pieczenia o boku 23 cm i wyłóż pergaminem.
2. Masa serowa: W dużej misce mikserem na wysokich obrotach utrzyj biały ser z cukrem na gładki krem. Dodaj skórkę i sok pomarańczowy oraz skrobię kukurydzianą. Ciągle mieszając, dodaj kolejno jajka i miksuj, aż składniki dobrze się połączą.
3. Masa czekoladowa: W naczyniu z podwójnym dnem z lekko wrzącą wodą rozpuść czekoladę razem z masłem i odstaw do schłodzenia. Ciągle mieszając, dodaj cukier, esencję waniliową, jajka i mąkę. Tak sporządzoną masę czekoladową wlej do formy.
4. Polej ją masą serową i gumową szpatułką zrób kilka zygzaków, żaby uzyskać efekt przypominający żyłki marmuru.
5. Piecz przez 25-30 min, aż ciasto stężeje w środku, a brzegi lekko się podniosą.
6. Po wyjęciu z pieca odstaw razem z formą do schłodzenia i pokrój na części.

Samo przygotowanie ciasta zajmuje trochę czasu, ale generalnie ciasto przygotowuje się raczej szybko. Podczas pieczenia wydziela się obłędny zapach i myśli się wtedy tylko o tym, kiedy wreszcie będzie można je spróbować.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że ciasto zupełnie nie smakuje tak, jak sobie wyobrażała albo na co mógłby wskazywać wydzielający się podczas pieczenia zapach.
Ciasto jest przede wszystkim zdecydowanie zbyt gorzkie. Choć jestem wielbicielem czekolady, to tym razem stwierdzam, że za dużo czekolady jest w tym cieście.
Niewielka ilość sera nie zmienia nie wpływa na zmianę smaku. Ser niknie w ogromej ilości gorzkiego ciasta. Dodatkowo mój mąż orzekł, że ciasto jest dość suche. I faktycznie przyznaję mu rację. Jedzenie tego ciasta jest dość męczące, a przy tym gorzki smak pozostaje w ustach na długo. Tak więc nie ma się ochoty na kolejny kawałek.
Zatem tym razem przepis nie okazał się aż tak trafny. Przyznaję tylko 4 pkt.


Przepis pochodzi z książki "Złota księga czekolady".

wtorek, 1 marca 2011

Ciasteczka czekoladowe z kandyzowaną wiśnią

Na Walentynki dostałam Złotą księgę czekolady. Uwielbiam czekoladę, a zwłaszcza desery, w których nie brakuje czekolady. I tak dostałam kolejną książkę z ponad 300 przepisami (!), które prędzej czy później pewnie zaczęłabym testować. Ale po co czekać? Nie ma co oglądać tylko przepięknych zdjęć i próbować sobie wyobrazić, jak to smakuje. Pora zabrać się za testowanie i delektowanie.
Na pierwszy ogień poszły ciasteczka czekoladowe z kandyzowaną wiśnią.
  • 125 g pszennej mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/8 łyżeczki soli
  • 125 g miękkiego masła
  • 50 g cukru
  • 1/2 łyżeczki esencji waniliowej
  • 50 g kandyzowanych, grubo pokrojonych wiśni
  • 60 g grubo pokrojonej gorzkiej czekolady
Liczba ciastek: ok. 18
Czas przygotowania: 20 min.
Czas pieczenia: 15 min.

1. Rozgrzej piekarnik do temp. 190 st. C i posmaruj masłem dwie blachy do pieczenia.
2. Wymieszaj w misce mąkę, proszek do pieczenia i sól.
3. W dużej misce na wysokich obrotach miksera utrzyj masło, cukier i esencję waniliową na jasny jednolity krem.
4. Zmniejsz obroty miksera i dodaj przygotowaną wcześniej mieszankę z mąką, wiśnie i czekoladę.
5. Po dokładnym wyrobieniu masy kładź łyżką stołową na blachach jej porcje w odległości 2,5 cm od siebie.
6. Piecz na złoty kolor przez ok. 15 min.
7. Potem odstaw blachy na 5 min, a na koniec przenieś ciastka na kratkę do schłodzenia.

Przepis banalny. Składniki proste, może z wyjątkiem tylko wiśni kandyzowanych. Ostatecznie użyłam wiśnie koktajlowe. Wyjęłam je z zalewy, oderwałam ogonki i grubo pokroiłam.
Ciastka były przepyszne. Rozeszły się w oka mgnieniu i już znowu mam na nie ochotę. Wspaniałe! 10 pkt!


Przepis pochodzi z książki "Złota księga czekolady".