Zatęskniłam za czymś bardzo zwyczajnym. Bez anchois, bez oliwek, bez innych wyszukanych składników. Ten przepis spełnił w zupełności moje oczekiwania :).
4 porcje
- 4 filety z piersi kurczaka obrane ze skóry
- 1 kubek (284 ml) maślanki
- 1 łyżka sosu Worcestershire
- 125 g świeżo utartej bułki
- 1 łyżeczka soli selerowej lub 1/2 łyżeczki dla małych dzieci
- 1/4 łyżeczki suszonego tymianku
- 50 g sera Parmezan, utartego
- olej do smażenia, np. arachidowy
- 4 łyżki posiekanej świeżej natki pietruszki
1. Rozwiń spory kawałek przezroczystej folii kuchennej, po czym wyłóż na nią filety z piersi kurczaka. Przykryj ułożone wachlarzowato filety drugim kawałkiem folii i rozwałkuj je kuchennym wałkiem na cienkie, ale nadal całe kotlety. (Jeśli część pod spodem się trochę rozejdzie, nie przejmuj się).
2. W płytkiej misce roztrzep maślankę z sosem Worcestershire albo wlej oba płyny do mocnego woreczka foliowego i potrząśnij nim, by wymieszać składniki. Następnie umieść filety z kurczaka w tej misce albo w woreczki i odstaw mniej więcej na 30 minut - albo wstaw na noc do lodówki, jeżeli masz czas - żeby przesiąkły marynatą.
3. Rozgrzej piekarnik do 150 st. C, jeżeli smażysz kotlety na małej patelni i chcesz je po usmażeniu trzymać w cieple. Wymieszaj bułkę tartą z solą selerową, pieprzem kajeńskim, tymiankiem i parmezanem w szerokim, płytkim naczyniu. Gdy kurczak już nasiąknie marynatą, wyjmij maślankowe kawałki i każdy z nich po kolei obtocz z obu stron w przyprawionej tartej bułce.
4. Ułóż kotlety na kratce do studzenia wypieków.
5. Na patelni rozgrzej olej - tylko tyle, by pokrył dno półcentymetrową warstwą.
6. Gdy olej będzie gorący, smaż większe kotlety około 3 minut z każdej strony, mniejsze zaś, te ze spodniej części, około 2 minut z obu stron. Po zdjęciu kotletów z patelni ułóż je na papierowym ręczniku kuchennym i - jeśli chcesz - trzymaj w cieple rozgrzanego piekarnika (na podkładce do pieczenia), jak zaznaczono powyżej, albo od razu podawaj. Niezależnie od sposobu serwowania podawaj chrupiące kotlety z kurczaka posypane siekaną natką pietruszki. Możesz także ułożyć na talerzu cząstki cytryny oraz sałatę wg przepisu poniżej.
Sałata jako dodatek
- 2 łyżki oliwy extra virgine
- 2 łyżeczki czerwonego octu winnego
- sól i pieprz do smaku
- 2 spore pomidory, oczyszczone z pestek i pokrojone w kostkę
- 1 paczka (180 g) szpinaku sałatkowego albo rukoli lub liści dowolnej sałaty
- 50 g utartego parmezanu
1. Ubij w misce trzepaczką oliwę z octem i dopraw solą i pieprzem, po czym dodaj pokrojone pomidory.
2. Tuż przed podaniem dodaj listki szpinaku oraz parmezan i dokładnie wymieszaj.Kurczak jak to kurczak, kotlet jak kotlet, ale dzięki chrupiącej panierce smakuje wyjątkowo dobrze. Do tego lekka i szybka sałatka. Aby mój mąż nie narzekał na brak dodatku skrobiowego, przygotowałam jeszcze cytrynowy kuskus z rukolą, również wg Nigelli, o czym będzie w następnym poście.
Kurczak z sałatką zasłużył na mocne 8 pkt. W kategorii dań tradycyjnych uplasowałabym go dość wysoko.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
Trzecia zupa z książki Jamiego Olivera "Każdy może gotować". Całkiem smaczna.
6-8 porcji
- 2 marchewki
- 2 łodygi selera naciowego
- 2 średnie cebule
- 2 ząbki czosnku
- oliwa
- kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka
- 1/2-1 świeżej czerwonej papryczki chili, do smaku
- 10 pomidorków koktajlowych
- 2 drobiowe lub warzywne kostki bulionowe, najlepiej ekologiczne
- 300 g czerwonej soczewicy
- 200 g szpinaku
- sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
- 200 g jogurtu naturalnego
Gotowanie
Obierz marchewki i pokrój w grube plasterki. Pokrój selera w plasterki. Obierz i posiekaj grubo cebule. Obierz czosnek i pokrój w plasterki. Pokrój kalafiora na 1,5-cm plastry. Postaw duży rondel na średnim ogniu i wlej 2 łyżki oliwy. Dodaj wszystkie pokrojone i posiekane składniki i wymieszaj całość drewniana łyżką. Gotuj ok. 10 minut pod uchyloną pokrywką, aż marchewki będą miękkie, ale nie stracą kształtu, a cebula uzyska delikatnie złocisty kolor. W W tym czasie obierz i pokrój imbir w cienkie plasterki. Oczyść z nasion papryczkę chili i pokrój w plasterki. Usuń ogonki z pomidorków koktajlowych i pokrój warzywa na pół. Wrzuć kostki bulionowe do dzbanka lub garnka i rozpuść je w 1,8 l wrzącej wody z czajnika. Mieszaj, aż kostki bulionowe się rozpuszczą, a następnie dodaj do warzyw w rondlu wraz z soczewicą, imbirem, papryczką chili i pomidorami. Całość dobrze wymieszaj i zagotuj. Zmniejsz ogień do małego i gotuj 10 minut albo do momentu, kiedy soczewica będzie miękka. Dodaj szpinak i gotuj jeszcze 30 sekund.
Podawanie
Wlej zupę do miseczek. Wspaniale smakuje z kleksem jogurtu naturalnego na wierzchu.Początek przepisu jest dokładnie taki sam jak przy dwóch poprzednich zupach. Bazę stanowi marchewka, seler naciowy, cebula i czosnek na oliwie. Resztę składników, które decydują głównie o smaku i wyglądzie zupy, określa tytuł. Podobnie jak przy poprzednich dwóch zupach.
Tej zupy nie należy miksować. Widać zatem, co się je ;).
Zupa ładnie wygląda i ma delikatny smak. W sam raz na spokojne rodzinne sobotnie popołudnie.
Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".
Zanim wybrałam to danie do przetestowania, obejrzałam wcześniej w TVN Style, jak Nigella przygotowuje to danie i idzie z nim do łóżka, tj. je spaghetti w łóżku!
Ja zjadłam spaghetti tradycyjnie przy stole. Jest bardzo smaczne i każdy składnik jest tu znakomicie dobrany.
4-6 porcji
- 3 łyżki oliwy
- 8 filecików anchois, odsączonych i drobno posiekanych
- 2 ząbki czosnku, obrane i drobno posiekane, zmiażdżone lub starte
- 1/2 łyżeczki pokruszonego chili albo 1-2 łyżki marynowanych czerwonych papryczek jalapeno (odsączonych i pokrojonych w drobną kostkę) lub do smaku
- 500 g spaghetti
- 1 puszka (400 g) krojonych pomidorów
- 150 g (po odsączeniu) czarnych oliwek bez pestek, grubo posiekanych
- 2 łyżki małych kaparów, dobrze opłukanych i odsączonych
- 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki, do podania (według uznania)
- sól i pieprz do smaku
1. Nastaw wodę na makaron; możesz nie zaczynać sosu, dopóki nie zacznie wrzeć.
2. Wlej oliwę na duża, niezbyt głęboką patelnię, do rondla lub woka i postaw na średnim ogniu.
3. Wrzuć drobno posiekane fileciki anchois i smaż około 3 minut, mieszając drewnianą łyżką, aż się niemal rozpadną, następnie dodaj czosnek i pokruszone chili (lub drobno pokrojone papryczki jalapeno) i smaż kolejną minutę, mieszając.
4. Zapewne w tym momencie przyjdzie pora na posolenie wody na makaron i wrzucenie spaghetti, które powinno się ugotować według zaleceń na opakowaniu.
5. Wracając do sosu: dodaj pomidory, oliwki i kapary, o gotuj około 10 minut, mieszając od czasu do czasu, aż sos nieco zgęstnieje. Spróbuj i dopraw do smaku.
6. Tuż przed końcem gotowania makaronu odlej trochę wody z gotowania i zachowaj. Odcedź makaron i dodaj do sosu na patelni czy w woku. Wymieszaj, podlewając zachowaną wodą, jeśli sos jest zbyt gęsty. Posyp posiekaną natką, jeśli masz pod ręką.Tak jak napisałam wyżej każdy składnik idealnie tu pasuje i nic bym w tym przepisie nie zmieniła z wyjątkiem proporcji. Przez nieuwagę dodałam podwójną porcję pomidorów, ale to wcale nie oznaczało, że było za dużo sosu. Jedna puszka pomidorów (400 g) starcza mniej więcej na 2 duże porcje.
Nie lubię, kiedy jedząc dania, w których głównym składnikiem jest makaron, czuje się wyłącznie makaron, a sosu jest tyle, co kot napłakał. Dlatego dodanie większej ilości pomidorów było z korzyścią dla tego dania.
Jak teraz wracam myślami to tego spaghetti, to znów mam na nie ochotę. Myślę, że za którymś razem mogę spróbować je zjeść w łóżku ;).
Przyznaję mocne 9 pkt!
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
Bułeczki zrobiłam na niedzielne śniadanie... Parę godzin później oglądałam program w TVN Style "Kuchnia Nigelli", a w nim Nigella piekła... bułeczki :). Cóż za zbieg okoliczności!
12 bułek
- 400 g mąki z pełnego przemiału, najlepiej ekologicznej, z młynów wodnych
- 100 g płatków owsianych (nie błyskawicznych), najlepiej ekologicznych, i dodatkowo 2 łyżeczki
- 2 łyżeczki soli morskiej w płatkach lub 1 łyżeczka miałkiej soli
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 300 ml porteru (lub zwietrzałego piwa)
- 150 ml maślanki lub płynnego naturalnego jogurtu
- 4 łyżki oleju arachidowego lub roślinnego
- 4 łyżki płynnego miodu
1. Nagrzej piekarnik do 220 st. C.
2. Blachę wyłóż papierem do pieczenia lub silikonową podkładką.
3. W misce wymieszaj mąkę, płatki owsiane, sól i sodę oczyszczoną.
4. Do dzbanka wlej porter, maślankę (lub płynny jogurt naturalny), olej i miód. Wymieszaj wszystkie składniki drewnianą łyżką.
5. Wlej płynne składniki do suchych i wymieszaj je drewnianą łyżką, żeby się dokładnie połączyły - na początku powstanie coś w rodzaju gęstej owsianki zamiast ciasta. Może się to wydawać zbytnio płynne, ale po chwili, gdy soda zacznie działać, ciasto przybierze najpierw konsystencję pianki, a następnie ciężkiego mokrego piasku.
6. Na wyścielonej blasze układaj małe garście ciasta; nie przejmuj się ich kształtem, dopóki nie ułożysz wszystkich 12 sztuk. Wtedy zauważysz, które z nich wymagają odjęcia ciasta, a które dodania, aby wszystkie miały podobną wielkość. Kiedy skończysz, wygładź je po kolei, nadając im mniej więcej okrągły kształt o średnicy ok. 7 cm i wysokości 3-4 cm.
7. Posyp bułki pozostałymi 2 łyżeczkami płatków owsianych (sporą szczyptą każdą z bułek) i włóż do piekarnika na 15 minut. Wyjmuj je po kolei i układaj na kratce do studzenia, żeby troszkę przestygły. Jedz jeszcze ciepłe albo wystudzone do temperatury pokojowej. Chleb na sodzie zawsze powinien być zjadany w dniu upieczenia, chociaż odgrzewanie lub opiekanie może przedłużyć życie bułek lub kromek chleba o dzień albo dwa.Miałam pewien dylemat przy zakupie piwa, a potem zastanawiałam się, jak zrobić żeby było zwietrzałe.
Jako, że nie jestem specem od piwa, nie eksperymentowałam tylko kupiłam portera zgodnie z przepisem.
Odlałam odpowiednią ilość piwa i zostawiałam w szklance na stole kuchennym na noc, aby zwietrzało troszkę do rana. Bałam się tylko, że jak wejdę następnego dnia rano do kuchni, to zapach piwa będzie unosił się w powietrzu. Na szczęście nie było tak źle ;).
Bułeczki przygotowuje się błyskawicznie. Smakują wybornie posmarowane masłem oraz dżemem lub przykryte żółtym serem. To było naprawdę pyszne niedzielne śniadanie. Polecam! 9 pkt.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
Kolejna zupa z książki Jamiego Olivera "Każdy może gotować". Niezła, choć zupa z zielonego groszku z miętą bardziej mi smakowała.
6-8 porcji
- 2 marchewki
- 2 łodygi selera naciowego
- 2 średnie cebule
- 2 ząbki czosnku
- 800 g kalafiora
- oliwa
- 200 g sera cheddar
- 2 drobiowe lub warzywne kostki bulionowe, najlepiej ekologiczne
- sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
- 1 łyżeczka musztardy angielskiej
- opcjonalnie: gałka muszkatołowa
Gotowanie
Obierz marchewki i pokrój w grube plasterki. Pokrój selera w plasterki. Obierz i posiekaj grubo cebule. Obierz czosnek i pokrój w plasterki. Pokrój kalafiora na 1,5-cm plastry. Postaw duży rondel na średnim ogniu i wlej 2 łyżki oliwy. Dodaj wszystkie pokrojone i posiekane składniki i wymieszaj całość drewniana łyżką. Gotuj ok. 10 minut pod uchyloną pokrywką, aż marchewki będą miękkie, ale nie stracą kształtu, a cebula uzyska delikatnie złocisty kolor. Zetrzyj ser do miski o odłóż na później. Wrzuć kostki bulionowe do dzbanka lub garnka i rozpuść je w 1,8 l wrzącej wody z czajnika. Mieszaj, aż kostki bulionowe się rozpuszczą, a następnie wlej do warzyw w rondlu. Całość dobrze wymieszaj i zagotuj. Zmniejsz ogień do małego i gotuj 10 minut pod przykryciem.
Podawanie
Zdejmij rondel z ognia. Przypraw potrawę solą i pieprzem, a następnie dodaj ser i musztardę. Zmiksuj zupę, aby uzyskała jedwabiście gładką konsystencję. Przelej zupę do miseczek, a na wierzch, jeśli chcesz, zetrzyj gałkę muszkatołową.Tę zupę przygotowuje się stosunkowo łatwo i szybko. Jedyny minus, że nie wygląda zbyt zachęcająco, ale w smaku jest naprawdę dobra. 8 pkt.
Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".
Przed zrobieniem tych babeczek powstrzymywał mnie wyłącznie brak czerwonego barwnika spożywczego. Aż w końcu zaglądając do sklepu Kuchnie Świata znalazłam barwniki w różnych kolorach. Nie było już zatem żadnej wymówki ;).
24 babeczki
- 250 g mąki pszennej
- 2 łyżki kakao w proszku, przesiane
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 100 g miękkiego niesolonego masła
- 200 g miałkiego cukru
- 1 czubata łyżka czerwonego barwnika spożywczego w paście
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- 2 jajka
- 175 ml maślanki
- 1 łyżeczka octu jabłkowego albo innego
1. Rozgrzej piekarnik do 170 st. C i wyłóż wgłębienia formy papilotkami.
2. Wymieszaj w misce mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sodę.
3. W drugiej misce starannie utrzyj masło z cukrem, a kiedy masa będzie miękka i jasna, wmieszaj barwnik i ekstrakt waniliowy.
4. Do intensywnego w kolorze kremu dodaj, stale mieszając, łyżkę sypkich składników, następnie jedno jajko, kolejną łyżkę sypkich składników, drugie jajko, a później resztę tych składników.
5. Na koniec dolej maślankę oraz ocet i rozdziel tę nadzwyczajną masę między 24 papilotki. Piecz babeczki przez 20 minut. W tym czasie ciasto o kolorze sorbetu porzeczkowego zmieni się w nieco ciemniejszy, ale wciąż soczyście zabarwiony biszkopt.
6. Ułóż je do ostygnięcia na metalowej kratce i nie pokrywaj kremem, dopóki nie będą zupełnie zimne.Babeczki są wyjątkowo smaczne, zwłaszcza te jeszcze ciepłe. Dzięki czerwonemu odcieniowi odnosi się wrażenie, że babeczki są malinowe...
Trzeba jednak uważać z barwnikiem. Niestety ten, który kupiłam (kosztował 18 zł za maleńką buteleczkę), brudził ręce. Do tego przebarwienie nie od razu chciało się domyć.
Do babeczek bardzo pasuje krem maślano-sernikowy. Przepis poniżej:
- 500 g cukru pudru
- 125 g gładkiego śmietankowego twarogu
- 125 g niesolonego masła
- 1 łyżeczka octu jabłkowego albo soku z cytryny
- czekoladowa posypka i czerwony cukier do dekoracji (wg uznania)
1. Wsyp cukier puder do naczynia malaksera i zmiksuj, żeby pozbyć się grudek.
2. Dodaj twaróg oraz masło i zmiksuj. Wlej ocet jabłkowy (albo sok z cytryny) i ponownie zmiksuj, żeby otrzymać gładki krem.
3. Nałóż krem na każdą babeczkę za pomocą łyżeczki albo małej łopatki.
4. Udekoruj je czekoladową posypką i czerwonym cukrem albo w inny sposób.
Schłodzone babeczki wraz z kremem są wyśmienite. Wahałam się pomiędzy 9 a 10 pkt.
Zamiast czerwonego cukru kupiłam zwykłą kolorową posypkę w kształcie małych kuleczek.
Polecam babeczki na eleganckie przyjęcia. 9 pkt.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
No i stało się! Dostałam kolejną książkę Jamiego Olivera. Tym razem o tytule "Każdy może gotować". Nie wiem, kiedy ją przetestuję. Ciągle jeszcze bardzo wiele przepisów, zaznaczonych przeze mnie w książce Nigelli "Kuchnia. Przepisy z serca domu", czeka na przetestowanie.
Jednak w związku z tym, że u Nigelli jest stosunkowo niewiele zup, wybrałam coś z Jamiego. Pierwszy wybór i jak się okazało bardzo trafny.
6-8 porcji
- 2 marchewki
- 2 łodygi selera naciowego
- 2 średnie cebule
- 2 ząbki czosnku
- oliwa
- 2 drobiowe lub warzywne kostki bulionowe, najlepiej ekologiczne
- 800 g mrożonego zielonego groszku
- mały pęczek świeżej mięty
- sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
- opcjonalnie: 300 g gotowanej szynki
Gotowanie
Obierz marchewki i pokrój w grube plasterki. Pokrój selera w plasterki. Obierz i posiekaj grubo cebule. Obierz czosnek i pokrój w plasterki. Postaw duży rondel na średnim ogniu i wlej 2 łyżki oliwy. Dodaj wszystkie pokrojone i posiekane składniki i wymieszaj całość drewnianą łyżką. Gotuj ok. 10 minut pod uchyloną pokrywką, aż marchewki będą miękkie, ale nie stracą kształtu, a cebula uzyska delikatnie złocisty kolor. Wrzuć kostki bulionowe do dzbanka lub garnka i rozpuść je w 1,8 l wrzącej wody z czajnika. Mieszaj, aż kostki bulionowe się rozpuszczą, a następnie wlej do warzyw na patelni. Dodaj zielony grosze. Całość dobrze wymieszaj i zagotuj. Zmniejsz ogień do małego i gotuj 10 minut. W tym czasie zerwij z łodyżek listki mięty.
Podawanie
Kiedy groszek będzie miękki, zdejmij rondel z ognia. Przypraw potrawę solą i pieprzem i dodaj listki mięty. Zmiksuj zupę, aby uzyskała gładką konsystencję. Jeżeli chcesz dodać szynkę, posiekaj ją, wrzuć do zupy i wymieszaj całość. Podgrzej zupę przez przelaniem jej do miseczek.Zdaje się, że już nie raz pisałam na blogu, jakie mam zdanie na temat kostek bulionowych. Dla przypomnienia - niezbyt pozytywne.
Zamiast kostek użyłam bulion wegetariański w proszku, co też pewnie najzdrowsze nie jest, ale z opakowania wynika, że jest nie co zdrowsze od tradycyjnych kostek.
Szynki nie dodawałam. Zupa i bez mięsa okazała się naprawdę pyszna. Pamiętam zupę z groszkiem i pesto wg Nigelli. Oceniłam ją na 9 pkt. Dziś stwierdzam, że zupa z groszkiem wg Jamiego jest nie co lepsza, choć też ostatecznie oceniam ją na 9 pkt.
Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".
Nie przepadam za masłem fistaszkowym, czyli peanut butter (angielski odpowiednik jest chyba bardziej popularny w Polsce). Dlatego pomimo, że przeczytałam ten przepis w książce Nigelli, nie zachęcił mnie i odłożyłam go do przetestowania na dalszą przyszłość.
Tymczasem dwa tygodnie temu po obejrzeniu kolejnego odcinka najnowszej serii Nigelli w TVN Style, w którym piekła fistaszkowy sernik, zmieniłam zdanie i postanowiłam możliwie szybko go upiec i oczywiście przetestować.
Na spód:
- 200 g pełnoziarnistych herbatników
- 50 g solonych fistaszków
- 100 g łezek z gorzkiej czekolady
- 50 g niesolonego masła o temp. pokojowej
Na nadzienie:
- 500 g serka śmietankowego
- 3 jajka
- 3 żółtka
- 200 g miałkiego cukru
- 125 ml kwaśnej śmietany
- 250 g gładkiego masła fistaszkowego
Na pomadę:
- 250 ml kwaśnej śmietany
- 100 g łezek z mlecznej czekolady
- 30 g jasnego cukru trzcinowego
1. Rozgrzej piekarnik do 170 st. C, potem zmiksuj w malakserze herbatniki, fistaszki, łezki z gorzkiej czekolady i masło na spód. Gdy składniki się połączą i zlepią w kulę, przełóż ciasto do tortownicy i wylep dno i boki równą warstwą. Wstaw do lodówki i zajmij się nadzieniem.
2. Przygotuj nadzienie: do umytego pojemnika malaksera włóż serek śmietankowy, jajka i żółtka, kwaśną śmietanę i masło fistaszkowe, po czym wszystko razem zmiksuj na gładką masę.
3. Wylej masę serową na schłodzony spód w tortownicy i piecz godzinę, ale sprawdź już po 50 minutach. Wierzch - i tylko wierzch - powinien być ścięty i suchy.
4. Wyjmij sernik z piekarnika i zajmij się zrobieniem pomady. Kwaśną śmietanę wraz z czekoladą i cukrem trzcinowym podgrzej w rondelku na małym gazie, mieszając, by składniki się połączyły, i zdejmij z ognia.
5. Nałóż łyżką pomadę i delikatnie rozprowadź po wierzchu sernika, uważając, by nie uszkodzić powierzchni. Wstaw z powrotem do piekarnika na ostatnie 10 minut.
6. Po wyjęciu z piekarnika pozostaw w foremce, aż ostygnie, potem przykryj i schłodź przez noc w lodówce. Przed podaniem wyjmij sernik z lodówki, by się lekko ogrzał; to ułatwi wyjęcie go z tortownicy. Nie trzymaj jednak sernika w cieple zbyt długo, bo zmięknie i trudno będzie go pokroić.Trzeba przyznać, że pomimo trzech warstw sernika, wszystkie przygotowuje się stosunkowo prosto.
Jedna tylko rzecz mnie zastanawia. Dlaczego mój sernik był w kolorze cappuccino zamiast żółty jak w książce Nigelli. Czyżby moje żółtka miały zbyt mało intensywny kolor?
A w smaku ciasto jest lekko słone i dość mocno fistaszkowe. Nie smakowało mi aż tak bardzo jak się spodziewałam.
Zdecydowanie nie polecam jeść dwóch kawałków pod rząd. Ja tak zrobiłam i potem żałowałam. Miałam niesmak w ustach i nie miałam ochoty patrzeć więcej na ten sernik.
Ostatecznie przyznaję 6 pkt.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
To danie należy do łatwych i ekspresowych. Jedyną wadą jest brudzenie wielu naczyń podczas przygotowywania. Ale i to można jakoś przeżyć, a zwłaszcza biorąc pod uwagę moment, kiedy skosztujemy danie. Od razu zapominamy o brudnych naczyniach ;).
4 porcje
- 200 g kuskusu
- 3 łyżki soli morskiej w płatkach albo 1 1/2 łyżeczki miałkiej soli
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1 łyżka utartego świeżego imbiru
- 250 ml wrzącej wody
- 1/2 małej czerwonej cebuli, drobno posiekanej (ok. 4 łyżek)
- skórka i sok z 1 cytryny
- 1 łyżka oliwy czosnkowej i dodatkowo 1 łyżeczka
- 300 g pomidorków koktajlowych
- 4 filety z łososia
- 4 łyżki świeżych, posiekanych listków kolendry
1. Wsyp kuskus do żaroodpornej miski, dodaj 2 łyżeczki soli morskiej w płatkach (albo łyżeczkę miałkiej soli), 1/4 łyżeczki słodkiej papryki i cały utarty imbir. Wymieszaj wszystko i zalej wrzątkiem. Przykryj miskę plastikową folią albo talerzem i odstaw na bok.
2. Do innej miski wrzuć drobno posiekaną cebulę.
3. Teraz weź szerokie, płaskie naczynie, na tyle duże, by później zmieścił się w nim łosoś, i zetrzyj do niego skórkę z cytryny.
4. Wróć do miski z cebulą i wciśnij do niej sok z cytryny.
5. Do naczynia ze skórką z cytryny dodaj pozostałą sól oraz paprykę i wlej łyżkę oliwy czosnkowej.
6. Pomidorki koktajlowe przekrój na pół i wrzuć do jeszcze jednej miski, zalej je dodatkową łyżeczką oliwy czosnkowej, wymieszaj delikatnie, po czym odstaw na bok.
7. Rozgrzej dużą patelnię. Zanim będzie gorąca, obtocz filety z łososia w misce ze skórką cytrynową, papryką, oliwą i solą.
8. Ułóż filety na gorącej patelni i smaż 2-3 minuty z każdej strony, zależnie od ich grubości: muszą być w środku soczyste i zachować koralową barwę, więc sprawdzaj je podczas smażenia.
9. W tym czasie odkryj kuskus, który powinien wchłonąć całą wodę, i roztrzep go widelcem. Wrzuć do niego pomidorki praz cebulę z sokiem z cytryny, po czym całość wymieszaj widelcem.
10. Dodaj prawie całą posiekaną kolendrę i wmieszaj ją starannie w kuskus, a na koniec spróbuj, czy nie trzeba go dosolić.
11. Nałóż porcję kuskusu na każdy talerz i obok ułóż filet z łososia, posyp resztą kolendry przed podaniem.Wydaje mi się, że to danie zyskuje głównie dzięki ciekawie przygotowanemu kuskusowi. Choć sam kuskus nie jest jakoś szczególnie smaczny, to w połączeniu z czerwoną cebulą, kolendrą i pomidorkami koktajlowymi staje się po prostu pyszny.
Mój mąż, podobnie jak ja, ocenił całe danie na 9 pkt ze wskazaniem na 9,5 pkt :).

Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
W TVN Style są emitowane nowe odcinki Nigelli. Tym razem Nigella gotuje ze swojej ostatniej książki "Kuchnia. Przepisy z serca domu". W jednym z pierwszych odcinków Nigella przyrządzała pudding chlebowy z czekoladą. Wyglądał bardzo apetycznie. To mnie zachęciło, żeby przetestować ten przepis. A poza tym to świetny sposób na wykorzystanie czerstwego chleba.
4-6 porcji
- 250 g czerstwego chleba, pokrojonego w kostkę o boku 3 cm
- 100 g czekoladowych łezek albo kawałków czekolady
- 3 jajka
- 40 g jasnego cukru trzcinowego
- 2 łyżki brązowego rumu
- 125 ml śmietany kremówki
- 500 ml mleka pełnotłustego
- 4 łyżeczki cukru demerara
okrągła forma żaroodporna o średnicy ok. 23 cm i głębokości 6 cm (pojemność ok. 1,5 l)
1. Rozgrzej piekarnik do 170 st. C. Wysmaruj masłem formę do zapiekania. Wrzuć kostki czerstwego chleba; jeśli chleb nie jest czerstwy, najpierw rozłóż kromki na metalowej kratce i poczekaj, aż się zeschną, dopiero potem pokrój je w kostkę i użyj w przepisie.
2. Dorzuć łezki lub kawałki czekolady, starając się rozsypać je równomiernie między kostkami chleba.
3. Zmieszaj trzepaczką jajka, cukier trzcinowy, rum, śmietanę kremówkę i mleko. Wylej to wszystko na chleb i przyciśnij kostki pieczywa, by nasiąkły płynem.
4. Odstaw na 20 minut, potem posyp cukrem demerara i od razu wstaw do piekarnika na 50 minut. Jeśli twój piekarnik piecze nierówno, obróć formę w połowie pieczenia.
5. Przed podaniem odstaw pudding, by lekko przestygł.Pudding jest prosty w przygotowaniu. Jak dotąd nigdzie nie udało mi się kupić czekoladowych łezek i dlatego użyłam kawałki gorzkiej czekolady.
Nie zastosowałam w przepisie jednego składnika - rumu.
Pudding ma jedną podstawową wadę, a dla innych może być to zaletą.
Po pierwszej łyżce puddingu poczułam błogość i miałam ochotę na kolejną. Po drugiej wciąż nie czułam nasycenia, więc sięgnęłam szybko po następną. Po trzech łyżkach można stwierdzić, że ma się już dość...
Pudding jest smaczny do pewnego momentu. Potem jedzenie puddingu z każdą kolejną łyżką staje się męczące. Dlatego polecam przygotowywanie mniejszych porcji. Podane wyżej składniki są na 4-6 porcji. Ja zrobiłam pudding z podanych składników z przeznaczeniem dla dwóch osób. Ostatecznie nie daliśmy rady i kończyliśmy pudding jeszcze następnego dnia. Pudding jest smaczny, ale w stosunkowo niedużych porcjach.
Pudding otrzymuje 6 pkt.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".