sobota, 30 lipca 2011

Wyścigowy hamburger

Nie będę ukrywać, że nie lubię fast foodów, a zwłaszcza hamburgerów z sieciowych restauracji serwujących wyłącznie fast foody. Zawsze kojarzyły mi się z tłustym i niezdrowym jedzeniem. Mój mąż lubi raz na jakiś czas odwiedzić takie miejsce. Jednak w związku z tym że ja niewiele mogę tam sobie znaleźć do jedzenia, stąd też bardzo rzadko odwiedzamy takie restauracje. Jednym z rozwiązań zadowolenia obu stron jest przygotowanie wersji domowej hamburgera. Wtedy czuję wewnętrzny spokój, bo wiem, co jest w środku i jak zostało przygotowane. Wersja wg Nigelli jest wprost wymarzona. Smaczna i do tego naprawdę nietłusta.

2 porcje
  • 250g chudej mielonej wołowiny
  • 1 łyżka smażonej cebulki z pojemnika
  • 1 1/2 łyżeczki maślanki albo jogurtu naturalnego
  • 1 1/2 łyżeczki sosu sojowego
  • 1 1/2 łyżeczki sosu Worcestershire
  • duża szczypta świeżo zmielonego pieprzu
  • olej roślinny
Przygotowanie

1. Zmieszaj mieloną wołowinę z cebulą, maślanką, sosem sojowym i sosem Worcestershire, dopraw pieprzem do smaku i podziel na 2 porcje. Włóż po kolei do prasy albo uformuj ręcznie.
2. Rozgrzej patelnię grillową i posmaruj burgery niewielką ilością oleju. Smaż burgery 2 minuty z jednej strony, przełóż na drugą stronę i smaż jeszcze minutę. Zdejmij patelnię z ognia i zostaw na niej mięso jeszcze na minutę, dwie. Burgery będą wtedy średnio wysmażone.
3. Podawaj w opieczonej bułce. Dodaj sałatę, stopiony ser pleśniowy i boczek albo jajko sadzone lub ugotowane na miękko, jak wolisz.


Taka wersja hamburgera mi odpowiada, co więcej bardzo mi smakuje i wiem, że jest z pewnością zdrowsza od tej serwowanej w fast foodach. Mięso jest wyjątkowo chude i smaży się je niemal bez tłuszczu.
Nie skorzystałam z propozycji Nigelli i hamburgera podałam po prostu z plasterkiem pomidora i odrobiną musztardy.  
Dodatkową zaletą tego dania jest wyjątkowo szybkie przygotowanie. Ocena bez zawahania - 10 pkt.

Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Nigella ekspresowo".

Quesadille

Za chwilę koniec lipca, a tu tylko 4 przepisy przetestowane przeze mnie w tym miesiącu. Ale za to cztery 10! W tym miesiącu idę zdecydowanie na jakość a nie na ilość. Ten i następny post mogą sprawić, że lipiec będzie mieć najwyższą możliwą średnią punktów, czyli 10 pkt.
Ostatnie dwa tygodnie spędziłam na Gran Canarii. Jadłam tam mnóstwo ryb i owoców morza, zwykle polane mojo verde, które wprost uwielbiam.
Ten wyjazd był również okazją do zakupów. Co prawda nastawiałam się na zakupy egzotycznych przypraw i innych ciekawych produktów, jednak skończyło się na tym, że przywiozłam jedynie szafran i ... wymarzoną patelnię grillową do kuchni indukcyjnej. Długo w Polsce szukałam takiej patelni. Zwykła patelnia grillowa nie jest trudna do znalezienia. Natomiast taka do kuchni indukcyjnej to już inna bajka.
Nareszcie ją mam. Wreszcie mogę przetestować przepisy grillowanych dań :).
Wracając do jedzenia, to tamtejsze ryby były bardzo smaczne. Paella wspaniała.
Po powrocie zatęskniłam jednak trochę za mięsem. Stąd dzisiejsze dwa przepisy będą na bazie mięsa i oczywiście z wykorzystaniem patelni grillowej. 

Na każdą tortillę
  • 30g długodojrzewającej suszonej szybki, pokrojonej w cienkie paski
  • 3 cienkie plasterki marynowanej zielonej jalapeno
  • 50g tartego sera
  • 1 dymka, drobno posiekana
  • kilka listków kolendry
  • 1 łyżeczka oliwy (zwykłej, nie z pierwszego tłoczenia)
Do podania
  • dowolna kupna salsa dobrej jakości
Przygotowanie
1. Rozgrzej karbowaną patelnię grillową.
2. Połóż tortillę na blacie, a na niej plasterki szynki.
3. Na połowie rozłóż plasterki jalapeno, posyp startych serem, posiekana dymką i listkami kolendry.
4. Ostrożnie złóż tortillę na pół, to znaczy przykryj nieposypaną połową tę drugą, posypaną, aby uzyskać kształt grubego półksiężyca.
5. Za pomocą pędzla posmaruj tortillę oliwą z obu stron, ostrożnie unieś i ułóż na rozgrzanej patelni. Grilluj po minucie z każdej strony.
6. Asekurując wolną ręką, przenieś quesadillę na blat za pomocą szerokiej łopatki i przekrój na 3 trójkątne części. Jedz z dodatkiem salsy. Możesz też przygotować inne, dowolne nadzienie.

Ja uwielbiam quesadille, a właściwie większość dań, które mają w sobie tortillę. Ta wersja ma wyjątkowo wyrazisty smak. Z jednej strony czuć ostrą paprykę jalapeno, a z drugiej mocno słoną suszoną szynkę. Najbardziej podobała mi się w tej wersji quesadille chrupkość mocno przypieczonej tortilli. Nie trzeba było długo się zastanawiać nad oceną. 10 pkt!


Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Nigella ekspresowo".

sobota, 9 lipca 2011

Surówka śródziemnomorska

Całkiem przypadkiem wybrałam tą surówkę jako dodatek do dania głównego, czyli eskalopków z indyka z ekspresowymi pieczonkami (przepis w poprzednim poście). Okazało się, że to idealne połączenie. Wszystko razem otrzymało 10 pkt. Moja ocena dla samej surówki? Jest opisana kilka linijek poniżej :). 

4 porcje
  • mała garść czarnych oliwek
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • 1 czerwona papryczka chili 
  • 3 twarde, dojrzałe pomidory
  • 1 sałata rzymska lub 2 sałaty little gem
  • pęczek świeżej bazylii
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • ocet balsamiczny
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz
Przygotowanie
Weź duża deskę do krojenia i sporej wielkości ostry nóż. Przyciśnij oliwki, wyciśnij pestki i je wyrzuć. Najlepiej zacząć krojenie od najtwardszych, chrupkich warzyw. Obierz i posiekaj cebulę; przekrój na pół, oczyść z pestek i posiekaj drobno papryczkę chili. Posiekaj oliwki i pomidory. Zbierz produkty pośrodku deski i nadal je siekaj, mieszając wszystkie składniki. Dodaj i posiekaj sałatę i bazylię. Kiedy wszystkie składniki będą dobrze posiekane, na desce powstanie z nich duży kopiec. Zrób wgłębienie pośrodku kopca, a następnie wlej do niego 6 łyżek oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia i 2 łyżki octu balsamicznego orz wsyp sporą szczyptę soli i pieprzu. Wymieszaj całość, aby wszystkie składniki dobrze pokryły się dressingiem, i podawaj na desce lub w misce.


Przyznam, że nie byłam wierna temu przepisowi w 100%, a właściwie sposobowi jego wykonania. Wybrałam bardziej tradycyjną metodę i składniki mieszałam w misce, a nie na desce i też wgłębienie na dressing zrobiłam w misce.
Zrezygnowałam ponadto z papryczki chili. Już sama cebula zaostrzyła odpowiednio smak.
Surówka ma wyrazisty smak. Bardzo smakowała mi i mojemu mężowi. Bez zawahania przyznaliśmy 10 pkt.


Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".

Szybkie eskalopki z ekspresowymi pieczonkami

Ten obiad przygotowuje się w ok. 10 min. To niesamowite...10 min i 10 pkt!

2 porcje
  • 2 łyżki białej mąki
  • szczypta mieszanki przypraw
  • szczypta pieprzu kajeńskieho
  • 4 małe eskalopki z indyka lub wieprzowiny, łącznie ok. 350g
  • 2 łyżki oliwy czosnkowej
  • skórka i sok z 1 cytryny
  • sól do smaku 
Przygotowanie 
1. Mąkę i przyprawy wsyp do mocnego woreczka foliowego, włóż eskalopki, po czym porządnie wstrząsaj woreczkiem, by mąka je pokryła ze wszystkich stron.
2. Na patelni z grubym dnem rozgrzej oliwę i włóż na nią przyprawione mięso; smaż je po 2 min z każdej strony albo do chwili, gdy będą dosmażone w środku.
3. Rozłóż eskalopki na talerzach i zdejmij patelnię z ognia.
4. Zetrzyj skórkę z cytryny nad patelnią (ciągle gorącą) i wyciśnij sok z cytryny. Mieszaj do chwili, gdy sos się zezłoci i lekko zgęstnieje. Dopraw do smaku, polej sosem eskalopki i podawaj z ekspresowymi pieczonkami z przepisu poniżej. 

Ekspresowe pieczonki - 2 porcje
  • 2 łyżki zwyczajnej oliwy
  • 250g gnocchi
 Przygotowanie
1. Rozgrzej oliwę na wielkiej patelni.
2. Włóż na patelnię kluski, dbając o to, by były porozdzielane, i podsmażaj 4 min. Odwróć każdą na drugą stronę i smaż przez następne 4 min.
3. Jeżeli wolisz je podpiec, rozrzuć gnocchi na blasze do pieczenia, wlej oliwę, po czym umieść blachę w nagrzanym piekarniku do 200 st. C na 20 min. Po 10 min podpiekania starannie wymieszaj kluski na blasze.


W zasadzie nie ma nic trudnego w tym przepisie. Wszystko przygotowuje się szybko i łatwo. Składniki też są raczej proste. Gnocchi kupiłam w Tesco. Za opakowanie 500g zapłaciłam niecałe 4 zł.
To kolejny przepis, który przekonał mnie, że cytryna do mięsa świetnie pasuje, zarówno sam sok jak i skórka z cytryny.
Do tego dania idealnie pasuje surówka śródziemnomorska, o której będzie mowa w następnym poście. Polecam to danie właśnie w takim zestawieniu. Moja ocena to 10 pkt.

Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu". 

piątek, 8 lipca 2011

Placek malinowo-migdałowy

Już dawno namierzałam się na ten placek, ale czekałam na piękne polskie maliny. Wreszcie są. Jest więc i placek :). 

16 kawałków
  • 225g mąki pszennej
  • 60g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 225g miękkiego niesolonego masła plus trochę do wysmarowania formy
Na wypełnienie:
  • 150g miękkiego niesolonego masła
  • 4 jajka
  • 150g miałkiego cukru
  • 150g mielonych migdałów
  • 250g dżemu malinowego bez pestek
  • 250g świeżych malin
  • 50g płatków migdałowych
aluminiowa albo zwykła forma o wymiarach 30 x 20 x 5 cm

Przygotowanie
1.  Rozgrzej piekarnik do 180 st. C. Wyłóż blaszkę folią aluminiową i natłuść albo posmaruj masłem foremkę aluminiową.
2. Wymieszaj mąkę, cukier puder, sól i 225g masła w malakserze, aż powstanie zwarte ciasto. Wyłóż nim blaszkę, dociskając do dna. 
3. Podpiecz ciasto przez 20 min i odstaw w foremce do przestygnięcia mniej więcej na 5 min.
4. Kiedy ciasto jest w piekarniku, roztop w niedużym rondlu 150g masła do wypełnienia i zdejmij z ognia, żeby trochę przestygło, powiedzmy na 5 min, kiedy będzie stygnąć ciasto.
5. Połącz jajka, miałki cukier i mielone migdały w malakserze i zmiksuj na gładką pastę. Przy włączonym silniku wlej stopione masło wąską strużką przez kominek w pokrywce i wyłącz, kiedy masa frangipane będzie jednolita. 
6. Rozmieszaj dżem w misce trzepaczką, żeby był luźniejszy, i starannie rozprowadź po spodzie z ciasta, a następnie rozrzuć na nim maliny. Przełóż frangipane z malaksera i rozłóż na warstwie malin.
7. Pokryj całą powierzchnię ciasta płatkami migdałowymi i piecz 45 min, sprawdzając po 35. Placek będzie gotowy, kiedy delikatnie urośnie i zezłoci się w cieple piekarnika.
8. Odstaw placek do ostygnięcia przed pokrojeniem - albo nie, jeśli nie możesz się doczekać.


Trzeba przyznać, że to ciasto zawdzięcza swój smak nie tylko malinom i migdałom. Jest w również sporo masła. Spód ciasta jest pyszny, ale pewnie przez swoją maślaną konsystencję nie należy do dań małokalorycznych. Ale kto by się tym przejmował?...
Następnym razem inaczej ustawię piekarnik, tak by góra ciasta nie piekła się za szybką i pozostała złota a nie lekko brązowa. Choć kolor nie ma tu akurat wielkiego znaczenia. Ciasto w kolorach jak na zdjęciach uzyskało 10 pkt! Jest pyszne. I nie sposób powstrzymać się przed sięgnięciem po kolejny kawałek...

Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".    

sobota, 2 lipca 2011

Agrest pod kruszonką

Tak naprawdę to powinien to być bzowy agrest pod kruszonką, ale niestety, pomimo poszukiwań, nie znalazłam syropu z kwiatów czarnego bzu. Na szczęście deser na tym ani trochę nie ucierpiał.

8 porcji
  • 850g agrestu
  • 50g miałkiego cukru
  • 1 łyżka (15g) niesolonego masła
  • 1 łyżka syropu z kwiatów czarnego bzu
Na kruszonkę:
  • 200g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150g zimnego niesolonego masła, pokrojonego w kostkę
  • 100g cukru demerara plus 1 łyżka do oprószenia
foremka do pieczenia placków (ok. 21 cm śr. i 6 cm gł.)

Przygotowanie
1. Rozgrzej piekarnik do 190st C i wsuń do środka dużą blachę.
2. Usuń szypułki i podgrzej agrest w szerokim rondlu na niewielkim ogniu z miałkim cukrem, łyżką masła i syropem bzowym przez 5 min, potrząsając rondlem od czasu do czasu, aż masło się stopi i agrest będzie lśnił od aromatycznego, jadeitowego soku.
3. Przełóż owoce do foremki i odstaw na bok na czas przygotowania kruszonki.
4. Jeśli robisz kruszonkę ręcznie, wsyp mąkę i proszek do pieczenia do dużej miski, przemieszaj, a następnie dodaj zimne, pokrojone w kostkę masło i rozetrzyj delikatnie opuszkami palców. Możesz też wymieszać składniki płaskim mieszadłem wolno stojącego miksera. Skończ, kiedy mieszanina przybierze konsystencję piasku z rzadkimi większymi grudkami o kształcie ziaren bobu.
5. Dodaj 100g cukru demerara i delikatnie przemieszaj widelcem - łyżka, mikser, a nawet palce mogłyby zbić masło w grudki.
6. Nałóż kruszonkę na owoce czekające w foremce, rozprowadzając ją równą warstwą po całej powierzchni aż po krawędzie naczynia. Soki będą kipieć, co jest nieuniknione - a nawet pożądane - ale warto się zabezpieczyć przed wykipieniem.
7. Oprósz kruszonkę pozostałą łyżką cukru demerara i wstaw foremkę do piekarnika na rozgrzaną blachę. Piecz 35-40 min, aż kruszonka lekko się zrumieni. Najlepiej podawać po 10-min przestudzeniu z dodatkiem zimnej, płynnej śmietany.

Kupiłam prawie kg agrestu z myślą właśnie o tym daniu. Nie byłam jednak przekonana, że wyjdzie, dlatego zaczęłam od upieczenia małej porcji na śniadanie. Ależ to było pyszne. Co prawda agrest niemal się rozpłynął i przypominał bardziej marmoladę niż zapieczone owoce, ale smak był wspaniały. Agrest pod kruszonką zniknął w mgnieniu oka.
Resztę agrestu zapiekałam na deser po obiedzie. Również moim gościom ten deser przypadł do gustu. W wyniku czego szybko nie pozostał nawet okruszek po kruszonce, nie wspominając o rozpływających się w ustach owocach.
To śniadanie/ten deser ma tą zaletę, że kruszonkę można przygotować dzień wcześniej, to znacznie przyspiesza przygotowanie śniadania/deseru następnego dnia.

Agrest to nie pierwsze owoce pod kruszoną wg Nigelli, które testuję. Wszystkie, jak dotąd, smakowały cudownie. Agrest dodatkowo nadaje daniu nie co kwaskowatości, co w połączeniu ze słodką delikatną kruszonką sprawia, że danie nie ma banalnego smaku.
Polecam i na śniadanie i na deser. 10 pkt.

Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".  

niedziela, 26 czerwca 2011

Ciasteczka

Te chrupiące ciasteczka rozeszły się w mgnieniu oka. Upiekłam je w sobotę popołudniu. Miały starczyć na weekend i początek tygodnia...Są tak dobre, że w niedzielę rano już ich nie było.

Podstawowe ciasto na ciasteczka (ok. 15 ciasteczek):
  • 125g masła
  • 100g nierafinowanego drobnego cukru trzcinowego
  • 1 duże jajko, najlepiej z hodowli naturalnej lub ekologicznej
  • 100g zwykłej mąki
  • 25g płatków owsianych
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
Ciasteczka cytrusowe
  • 1 pomarańcza
  • 1 cytryna
Ciasteczka z dwoma rodzajami czekolady
  • 50g białej czekolady
  • 50g gorzkiej czekolady
Przygotowanie podstawowego ciasta na ciasteczka
Wyjmij masło z lodówki 15 min przed rozpoczęciem pieczenia, aby nieco zmiękło. Jeśli używasz robota kuchennego, włóż miękkie masło wraz z pozostałymi podstawowymi składnikami i zmiksuj, aby uzyskać gładką masę. Możesz też wrzucić masło do miski z cukrem i mieszać drewnianą łyżką, aż otrzymasz gęstą kremową konsystencję. Do drugiej miski wbij jajko i roztrzep widelcem, a następnie wlej je do masła i cukru i dobrze wymieszaj. Do miski przesiej mąkę, dodaj płatki owsiane, proszek do pieczenia i sól, po czym wymieszaj, aby uzyskać gładkie ciasto.

Doprawianie ciasta
Zetrzyj drobno skórkę pomarańczy i cytryny albo posiekaj grubo czekoladę. Wrzuć startą skórkę lub czekoladę do ciasta i wszystko dobrze wmieszaj. Za pomocą łyżki przełóż mieszaninę na folię samoprzylegającą i uformuj w wałek o śr. ok. 7 cm. Włóż ciasto do zamrażarki na ok. 30 min.

Pieczenie ciasteczek
Rozgrzej piekarnik, ustawiając elektryczny na 190 st. C lub gazowy na poziom 5. Wyjmij schłodzone ciasto z zamrażarki i pokrój na centymetrowe plastry. Ułóż je na dwóch nieprzywierających blachach do pieczenia, zostawiając odpowiednią odległość między plastrami, które urosną podczas pieczenia. Jeżeli ciasteczka nie zmieszczą się na blachach, piecz je w kilku partiach. Umieść blachy w połowie wysokości rozgrzanego piekarnika i piecz 8-10 min, aż brzegi ciasteczek nabiorą złotobrązowego odcienia. Pozwól, by nieco przestygły, a następnie przełóż na kratkę, aby całkowicie wystygły i stały się chrupiące. Wyśmienicie smakują ze szklanką zimnego mleka.


Przygotowanie jest łatwe i szybkie. Pieczenie trwało dłużej niż 10 min, ale to pewnie dlatego że ciasto schładzało się dobrą godzinę w zamrażalniku, więc o połowę za długo.
Wybrałam wersję cytrusową ciasteczek. Mój mąż określił je mianem odświeżających. Mnie ta wersja również bardzo smakowała. Ciasteczka są chrupiące i trochę twarde, ale to nie przeszkadza.
Koniecznie muszę przetestować również wersję czekoladową. 
Te cytrusowe oceniam na 9 pkt (mój mąż już po pierwszym ciastku powiedział, że zasłużyły na 10...).

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".

sobota, 25 czerwca 2011

Wieprzowina duszona z jabłkami

To danie jest typowo polskie. Jestem nawet lekko zdziwiona, że znalazłam przepis właśnie na takie danie w książce Nigelli. Cóż, widać, że Nigella znalazła również coś w kuchni polskiej warte uznania i opisania w książce.

4-6 porcji
  • 3 łyżki oleju
  • 3 cebule obrane, przekrojone na połowy i pokrojone w plasterki
  • 250g boczku
  • 50g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków nasiona z 4 pokruszonymi strączkami kardamonu lub 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
  • sól i pieprz do smaku
  • 6 kotletów schabowych bez kości (175-225g każdy)
  • 4 jabłka Granny Smith
  • 750ml kwaśnego tłoczonego soku jabłkowego
naczynie żaroodporne o śr. ok. 20 cm i gł. 13 cm lub okrągła brytfanka o śr. 24 cm z pokrywką 

Przygotowanie:
1. Nagrzej piekarnik do 170 st. C. Rozgrzej olej w szerokim rondlu o grubym dnie i smaż cebulę ok. 10 min, aż zmięknie, mieszając od czasu do czasu. Przełóż ją do miski.
2. Pokrój lub potnij boczek nożyczkami na małe paski i usmaż w rondlu po cebuli; przełóż go do miski z cebulą i przemieszaj.
3. Wsyp mąkę, przyprawy, sól i pieprz do torebki na mrożonki i włóż do środka 3 kotlety. Obtocz je, a następnie otrząśnij z nadmiaru mąki. Obsmaż kotlety w rondlu i przełóż na talerz. Przygotuj pozostałe 3 kotlety w ten sam sposób, obtaczając je w mącznej mieszance, a następnie obsmażając.
4. Obierz jabłka, przekrój na połowy i usuń gniazda nasienne. Pokrój każdą połówkę na cienkie cząstki i poukładaj składniki w naczyniu żaroodpornym w następujący sposób: najpierw warstwa cebuli z boczkiem, 3 kotlety, warstwa plastrów jabłek, cebula z boczkiem, pozostałe 3 kotlety, warstwa pokrojonych jabłek, cebula  z boczkiem i na koniec plasterki jabłek.
5. Wsyp pozostałą mąkę z przyprawami do natłuszczonego rondla i mieszając trzepaczką, wlej sok jabłkowy. Doprowadź płyn do wrzenia i zalej nim powoli zawartość żaroodpornego naczynia, by przesączył się przez warstwy aż do dna.
6. Jeśli to niezbędne, zrób szczelną pokrywkę z papieru do pieczenia oraz folii aluminiowej i ustaw garnek w piekarniku, bo soki mogą kipieć. W przeciwnym wypadku po prostu przykryj żaroodporne naczynie dopasowaną pokrywką. Duś w piekarniku przez 3 godz, aż wieprzowina będzie upieczona, a jabłka miękkie.


Wieprzowina typu kotlety schabowe to raczej rzadkość w przepisach Nigelli. Najczęściej znajduję przepisy mięsne na kurczaka lub jagnięcinę, która w Polsce jest niemal niedostępna.
Tym bardziej byłam ciekawa przepisu na wieprzowinę duszoną z jabłkami. Samo przygotowanie jest proste, choć żeby nie popaść w obłęd, lepiej przeczytać najpierw bardzo dokładnie przepis, by nie pomylić kolejności warstw.
Dodatkowo to danie wymaga długiego pieczenia. Aż 3 godziny plus pewnie ok. 30 min na przygotowanie.
To nie pierwszy przepis, w którym Nigella dusi mięso w soku jabłkowym. Smak mięsa jest wtedy naprawdę delikatny, a samo mięso jest soczyste.
Wieprzowina z jabłkami jest smaczna, choć jak stwierdził mój mąż to jest danie z kategorii tych ciężkich. Dla mnie danie nie było zbyt ciężkie, ale też nie zachwyciło mnie specjalnie swoim smakiem. Jest dobre. Idealnie nadaje się na domowy obiad. Na przyjęcie podałabym z pewnością coś bardziej eleganckiego. 
Danie otrzymuje 8 pkt.


Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".  

piątek, 24 czerwca 2011

Risotto waniliowe z brzoskwiniami i czekoladą

Uwielbiam takie desery. Choć risotto nie należy raczej do lekkich dań, ten deser dzięki rozpływającym się brzoskwiniom oraz świeżym listkom mięty nabiera lekkości.

Na 6 porcji
  • 6 dojrzałych brzoskwiń
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 1/2 laski cynamonu
  • skórka i sok z 1 pomarańczy
  • 80g masła
  • 2 laski wanilii
  • 330g ryżu do risotto
  • 1 szklanka białego wina
  • 1 litr tłustego, mleka najlepiej ekologicznego
  • 100g dobrej białej czekolady, startej
  • 100g najwyższej jakości 70% gorzkiej czekolady
  • garść świeżej mięty
Przygotowanie

Przetnij brzoskwinie na połowy, pozostawiając pestki - łatwiej wyjdą po ugotowaniu. Włóż do małego garnka z 4 łyżkami cukru pudru, laską cynamonu, skórką i sokiem z pomarańczy. Przykryj pokrywką i gotuj na wolnym ogniu przez 10 do 15 min, aż skórka i pestki dadzą się łatwo usunąć. Uważaj, aby nie rozgotować ich na papkę - powinny być miękkie, ale zachować kształt. Zdejmij z ognia i odstaw.


W odpowiedniej wielkości wysokim garnku z grubym dnem i pokrywką rozpuszczaj masło na wolnym ogniu. Natnij wzdłuż laski wanilii i usuń nasiona końcem noża. Dodaj je do masła i zamieszaj. Trzymaj na ogniu przez 1 min, zanim dodasz ryż z pozostałą ilością cukru. Zwiększ płomień do średniego, pomieszaj ryż, dodaj wino i mieszaj, aż całkowicie się wchłonie. Powoli dodawaj mleko. Utrzymuj ryż na wolnym ogniu przez 16 do 17 min i jak najczęściej mieszaj. Dzięki temu stanie się kleisty, śliski i gładki. Po ugotowaniu powinien być miękki, ale zachować kształt. Dodaj trochę więcej mleka lub wody, aby uzyskać właściwą konsystencję. Odstaw z ognia, dodaj startą białą czekoladę i resztę masła, pomieszaj, przykryj pokrywką i odstaw na kilka minut.

Obierz brzoskwinie ze skórki, usuń pestki i laski cynamonu i zanieś brzoskwinie na stół razem z tabliczką gorzkiej czekolady połamanej na małe kawałki. Nałóż łyżką risotto na talerze, na środek każdej porcji wrzuć kilka kawałków czekolady. Dobrze ugotowane risotto powinno powoli rozlewać się na talerzu, więc się nie martw, kiedy zacznie się rozprzestrzeniać. Delikatnie podziel brzoskwinie i umieść kilka cząstek na każdym talerzu, następnie polej pysznym owocowo-cynamonowym sosem i posyp listkami mięty.


Choć moje risotto nie wyszło do końca, gdyż mleko troszkę się ścięło, to mi w niczym nie przeszkodziło, żeby przyznać najwyższą ocenę.
Same brzoskwinie w soku pomarańczowym są już rarytasem. W połączeniu z mocno waniliowym risotto i odświeżającą miętą to już rozkosz smaku.
Następnym razem poświęcę nieco więcej czasu i uwagi temu risotto. Mleko nie powinno być schłodzone, bo może się ściąć (tak jak u mnie). Można by ew. podgrzać trochę mleko przed dodaniem do gorącego ryżu.
Zamiast wina dodałam wermut. Idealnie pasował.
Ten deser niewątpliwie nie raz jeszcze przygotuję. 10 pkt.

Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Moje obiady".

czwartek, 23 czerwca 2011

Pieczone kacze udka z ziemniakami

To jest sposób na bardzo prosty obiad, a do tego przygotowuje się go góra 5 minut. Reszta to pieczenie. Dodam jeszcze, że to jest moja pierwsza w życiu kaczka, którą kupiłam i przygotowałam. Chyba niepotrzebnie wcześniej się jej obawiałam.

2 porcje
  • 2 kacze udka
  • 2 ziemniaki do pieczenia albo 500g innych ziemniaków z głównego zbioru
  • kilka gałązek tymianku
  • sól morska i pieprz
Przygotowanie:
1. Rozgrzej piekarnik do 200 st. C. Postaw na palniku małą brytfankę i obsmaż kacze udka skórą do dołu na średnim ogniu, aż się zezłoci, a z mięsa wytopi się trochę tłuszczu.
2. Odwróć udka i zdejmij brytfankę z ognia na czas, kiedy będziesz kroić ziemniaki w poprzek na plastry o grubości 2 cm, a każdy plaster na ćwiartki. Rozłóż ziemniaki wokół kaczych udek, na wierzchu rozrzuć gałązki tymianku i dopraw solą i pieprzem przed wstawieniem do rozgrzanego piekarnika.
3. Piecz 2 godz, od czasu do czasu odwracając ziemniaki, żeby uzyskać najlepszy efekt, czyli miękkie mięso i chrupiące ziemniaki, choć jeść można już po 1,5 godz.


Przyznaję, że taki obiad nie wpędza w kompleksy (nie ma tu żadnych skomplikowanych czynności, które wymagałyby jakiegoś specjalnego talentu do krojenia, układania itp), ani też nie jest czasochłonny. 
Dla mnie wyzwaniem była sama kaczka. Nie planowałam jej kupować, ale tak się złożyło, że nie znalazłam młodego kurczęcia. Za to były kacze udka. W głowie miałam wciąż odcinek, w którym Nigella przygotowała to danie na kolację. I to mnie zachęciło.
Kaczka jest tłusta, co wpływa na sam smak. Nie jest to jednak aż tak wyrazisty smak. Mój mąż w trakcie jedzenia powiedział, hmmm jakiś dziwny ten kurczak... ;)
Jako że nie przepadam za tłustym mięsem, kaczkę oceniam na 8 pkt. Być może fani tłustego jedzenia przyznaliby więcej. Dla mnie jednak 8 pkt to maksymalna ocena, przynajmniej na dzisiaj. 

Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".