Dawno nie gotowałam z książki Nigella ekspresowo. Ostatnio testuję z jej najnowszej książki "Kuchnia. Przepisy z serca domu". Pora jednak na pewną odmianę.
Wybrałam szybkie danie na obiad, tj. sznycle z kurczaka z białym winem i boczkiem oczywiście (który pozostał u mnie w poświątecznych zapasach).
- 1 łyżeczka oleju czosnkowego
- 4 plasterki boczku
- 4 eskalopki z kurczęcia (po ok. 125 g każdy)
- 100 ml białego wytrawnego wina
1. Na patelni rozgrzej olej i połóż plasterki boczku.
2. Smaż boczek, aż będzie chrupki, a patelnia wypełni się wytopionym tłuszczem. Zawiń wyjęty boczek w kawałek folii i odłóż na chwilę na bok.
3. Smaż kurczaka mniej więcej dwie minuty z każdej strony, żeby mięso po przekrojeniu nie było różowe. Upewnij się, czy patelnia jest gorąca - eskalopki powinny pięknie zbrązowieć.
4. Przełóż kurczaka na półmisek, szybko pokrusz boczek na kawałki i wrzuć na patelnię. Wlej wino, doprowadź sos do wrzenia, a następni zalej nim mięso.Tym razem coś nie wyszło. Choć robiłam wszystko zgodnie z przepisem, danie nie wyszło smaczne.
Kurczak był niedopieczony, a sos z białego wina wcale mnie nie zachwycił.
Zgodnie z przepisem należy użyć tylko 1 łyżeczkę oliwy czosnkowej i smażyć mięso w sumie przez 4 minuty. U mnie po tak krótkim czasie mięso był nadal surowe. Poza tym patelnia była kompletnie sucha. Dolałam więcej oliwy i smażyłam pewnie ok 10 minut kurczaka, a on nadal nie zbrązowiał.
Chciałabym zobaczyć w TVN Style, jak Nigella przyrządza to danie. Może gdzieś popełniam błąd.
Kurczak nie był w sumie taki najgorszy. Całe szczęście, że podałam go z pieczonymi batatami ze szparagami. To drugie danie odwróciło uwagę od niezupełnie udanego kurczaka. Kurczak oceniam na 5 pkt.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Nigella ekspresowo".
Innym poświątecznym zapasem, który pozostał w nadmiernej ilości, był boczek. Zarówno ten sklepowy, jak i ten własnej produkcji (!). Dziś śmiało mogę powiedzieć, że boczek był głównym składnikiem dnia. Mam wrażenie, że do tej pory czuję tylko boczek. Boczek był w omlecie, zupie-chowder (o której będzie poniżej) oraz w kurczaku i batatach (o tym w następnych postach). Uff, na szczęście zapasy boczku po dzisiejszym dniu wyczerpały się :).
4-6 porcji- 1 duży por
- 500 g ziemniaków
- 1 drobiowa kostka bulionowa, najlepiej ekologiczna
- oliwa
- 6 plasterków wędzonego boczku, najlepiej z hodowli naturalnej lub ekologicznej
- 250 g mrożonej kukurydzy
- 250 g krewetek królewskich, surowych, obranych
- 285 ml chudej śmietany
- sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
- 1 świeża czerwona papryczka chili
- 6 krakersów
- oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
Przygotowanie
Odetnij końcówki pora, przekrój warzywo wzdłuż na cztery części, umyj pod bieżącą wodą i pokrój cienko w poprzek. Obierz ziemniaki i pokrój w dwucentymetrowe kostki. Wlej litr wrzącej wody do dzbanka lub garnka, wrzuć kostkę bulionową i mieszaj, aż się rozpuści.
Przyrządzenie
Postaw sporej wielkości patelnię o wysokich ścianach na dużym ogniu i wlej odrobinę oliwy. Pokrój plasterki boczku i wrzuć na patelnię. Smaż, aż będą złociste i bardzo chrupiące; tłuszcz z boczku powinien wytopić się na patelni. Szczypcami przełóż boczek z patelni na talerz, zostawiając na niej wytopiony tłuszcz. Wrzuć na patelnię pora, ziemniaki i dobrze wymieszaj. Smaż 3-5 minut, aż por zmięknie. Wrzuć kukurydzę i krewetki. Wlej gorący bulion i dodaj śmietanę. Wsyp sporą szczyptę soli i pieprzu, a następnie wymieszaj całość. Doprowadź do wrzenia i gotuj na wolnym ogniu 10 minut. W tym czasie przekrój na pół, oczyść z nasion i drobno posiekaj papryczkę chili. Pokrusz grubo krakersy i połóż je na talerzu obok boczku. Zdejmij naczynie z palnika i za pomocą miksera ręcznego delikatnie zmiksuj zupę, aby uzyskała prawie gładką, ale nieco grudkowatą konsystencję. Dopraw jeszcze raz do smaku.
Podawanie
Wlej zupę do dużej wazy i skrop oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia. Przy stole nałóż na talerze, posyp boczkiem, krakersami oraz posiekaną papryczką chili.Mój mąż orzekł, że to ekstrawagancja dodawać do takiego dobrego chowdera jeszcze boczek.
Ale dla mnie bez tych dodatków, tj. boczku, natki i krakersów zupa nie byłaby taka wyrazista.Gdybym miała oceniać chowder bez dodatków, to przyznałabym 8 pkt, z dodatkami pewnie jakieś 8,5-9. Ostatecznie oceniam danie na 8 pkt.
Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować"
Zapasy jajek po Świętach są u mnie jeszcze całkiem spore. Omlety są idealnym przepisem na zużycie moich poświątecznych zapasów.
Omlet z boczkiem
Wbij 2-3 jajka, a następnie dodaje szczyptę soli i pieprzu. Rozbełtaj dobrze widelcem. Pokrój drobno dwa plasterki wędzonego boczku, najlepiej z hodowli naturalnej lub ekologicznej, i usmaż na rozgrzanej patelni z odrobiną oliwy. Kiedy boczek nabierze brązowego odcienia i będzie chrupiący zmniejsz ogień do średniego i wlej jajka. Przechylając patelnię, rozprowadź na niej jajka. Kiedy omlet zacznie się ścinać i tężeć, ale jego wierzch w niektórych miejscach będzie nadal surowy, posyp go cheddarem. Za pomocą łopatki oderwij brzegi omletu od patelni, a następnie złóż go na pół. Kiedy spód zacznie się robić złotobrązowy, zdejmij patelnię z ognia i zsuń omlet na talerz.
Omlet z pomidorami i bazylią
Wbij 2-3 jajka, a następnie dodaje szczyptę soli i pieprzu. Rozbełtaj dobrze widelcem. Zerwij listki z 2-3 gałązek świeżej bazylii i porwij je grubo. Przekrój na pół garść pomidorków koktajlowych, wrzuć na gorącą patelnię z kawałkami masła, skrop oliwą, a następnie dodaj szczyptę soli i pieprzu. Smaż i przewracaj około minuty, a następnie zmniejsz ogień do średniego i posyp pomidorki listkami bazylii. Wlej jajka i przechylając patelnię, rozprowadź je na niej. Kiedy omlet zacznie się ścinać i tężeć, ale jego wierzch w niektórych miejscach będzie nadal surowy, posyp go cheddarem. Za pomocą łopatki oderwij brzegi omletu od patelni, a następnie złóż go na pół. Kiedy spód zacznie się robić złotobrązowy, zdejmij patelnię z ognia i zsuń omlet na talerz.
Omlet z grzybami
Wbij 2-3 jajka, a następnie dodaje szczyptę soli i pieprzu. Rozbełtaj dobrze widelcem. Pokrój w ćwiartki lub grubo posiekaj 2-3 grzyby, np. pieczarki, wrzuć na patelnię z małym kawałkiem masła, skrop oliwą, a następnie dodaj szczyptę soli i pieprzu. Smaż i przewracaj, aż będą złociste, a następnie zmniejsz ogień do średniego. Wlej jajka i przechylając patelnię, rozprowadź je na niej. Kiedy omlet zacznie się ścinać i tężeć, ale jego wierzch w niektórych miejscach będzie nadal surowy, posyp go cheddarem. Za pomocą łopatki oderwij brzegi omletu od patelni, a następnie złóż go na pół. Kiedy spód zacznie się robić złotobrązowy, zdejmij patelnię z ognia i zsuń omlet na talerz
Każdy omlet był pyszny, zwłaszcza ten z pieczarkami i boczkiem.
Moje omlety miały delikatną strukturę, w szczególności z pomidorkami i dlatego miałam problem, żeby przenieść cały nierozerwany omlet na talerz. Ale kto by się tym przejmował. Najważniejszy jest przecież smak ;)
8 pkt.
Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować"
Dziś zapragnęłam bardziej eleganckiej kolacji niż zwykle. Takiej, do której będzie pasowała lampka wina. Wybrałam owoce morza...
2-4 porcje
- szczypta szafranu
- 250 ml wrzątku
- 4 łyżeczki oliwy czosnkowej
- 6 dymek, pokrojonych na cienkie plasterki
- 1/2 łyżeczki suszonego estragonu
- 125 ml wytrawnego wermutu lub białego wina
- 1 mała puszka (227 g) krojonych pomidorów (tj. 1/2 zwykłej puszki)
- 1 łyżeczka soli morskiej w płatkach albo 1/2 łyżeczki miałkiej soli lub do smaku
- 400 g mrożonej mieszanki owoców morza
- pieprz do smaku
- świeże zioła, do podania (według uznania)
1. Wrzuć szafran do kubka lub miseczki i zalej 250 ml wrzątku.
2. Rozgrzej oliwę czosnkową w dużym płaskim rondlu o grubym dnie, wrzuć dymkę i suszony estragon i smaż na średnim ogniu minutę czy dwie.
3. Wlej wermut (lub wino) i gotuj minutę, potem dodaj szafran wraz z wodą, następnie pomidory i poczekaj, aż się zagotuje. Wsyp połowę wymienionej wyżej ilości soli.
4. Podkręć ogień do maksimum, wrzuć mrożone owoce morza i doprowadź do wrzenia, potem zmniejsz ogień na średni i gotuj, aż owoce morza będą gotowe, co powinno potrwać 3-4 minuty (lub według zaleceń na opakowaniu).
5. Dopraw pieprzem do smaku i jeśli trzeba, dodaj resztę soli, posyp ziołami, jeżeli masz ochotę, i podawaj z chrupiącym chlebem do maczania w smakowitym sosie.Niewątpliwie zaletą tego dania jest szybkie przygotowanie. Nie trzeba za wiele tu kroić, wystarczy tylko kilka składników wymieszać, zagotować i gotowe.
Kupiłam mieszankę owoców morza - 500 g za 14 zł.
Wino białe - francuskie.
Spodziewałam się zatem czegoś nadzwyczajnego.
Tymczasem danie średnie. Bez większej rewelacji.
Wydaje mi się, że w przepisie za wiele jest płynnych składników, bo wyszło zdecydowanie za dużo sosu, w których owoce morza kompletnie zatonęły.
Danie za to ładnie wygląda. Przyznaję 7 pkt.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
Dziś znalazłam w lodówce 2 zielone ogórki, które powoli zaczynały robić się niebezpiecznie miękkie. Za parę dni pewnie nadawałyby się już tylko do wyrzucenia. Na szczęście znalazłam przepis na sałatkę, w której podstawą są ogórki :).
4-6 porcji
1. Obierz 2 ogórki, odetnij końcówki i przetnij warzywa wzdłuż. Delikatnie wybierz łyżeczką nasiona i je wyrzuć. Posiekaj ogórka na spore kawałki o nieregularnym kształcie i wrzuć do miski. Przypraw sporą szczyptą soli morskiej i świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Wlej 6 łyżek oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia oraz 2 łyżki soku z cytryny, a następnie dobrze wymieszaj. Zerwij z paru łodyżek listki świeżej mięty i grubo je posiekaj. Dodaj do sałatki, po czym wymieszaj całość. Podawaj natychmiast w takiej formie albo wykonaj następne czynności...
2. Dodaj do sałatki dużą łyżkę jogurtu naturalnego. Dobrze wymieszaj, aby wszystkie składniki pokryły się jogurtem; podawaj skropione odrobiną oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia.
3. Rozłóż garść czarnych oliwek na czystek powierzchni i naciśnij dłonią, aby usunąć pestki. Wyrzuć pestki, a oliwki wrzuć do sałatki. Całość dobrze wymieszaj.
4. Przekrój na pół 1 świeżą czerwoną papryczkę chili, oczyść z nasion i drobno posiekaj. Posyp nią sałatkę, po czym podawaj całość skropioną odrobiną oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia.Spróbowałam każdej sałatki tj. w poszczególnych odsłonach. Niezła była pierwsza i ostatnia, choć do ideału daleko. 7 pkt.Poniżej kolejne odsłony sałatki, zaczynając od ogórka z oliwą i miętą, następnie z dodatkiem jogurtu oliwek, a końcu chili.


Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować"
W ostatnim czasie testuję prawie wyłącznie przepisy Nigelli... Cóż nie tylko książka, ale ostatnio również program w TVN Style "Kuchnia Nigelli" dodatkowo mnie zachęca do gotowania.
Jednak, żeby zupełnie nie popaść w testowanie przepisów jednego autora, postanowiłam sprawdzić w tygodniu coś szybkiego według Jamiego Olivera z książki "Każdy może gotować" Wybrałam krewetki, które od dawna czekały w zamrażalniku na swój moment.
2 porcje
- 1 lub 2 dojrzałe awokado
- 1 lub 2 małe opakowania rzeżuchy
- mąka zwykła
- 220 g krewetek królewskich, obranych i gotowych do spożycia
- oliwa
- 2 ząbki czosnku
- 2 czubata łyżeczka mielonej papryki
- oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
sos Marie Rose
- 4 łyżki majonezu
- 1 deserowa łyżeczka keczupu
- 1 łyżeczka sosu worcester
- 1 łyżeczka whisky
- 1 cytryna
- sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
Ostrożnie natnij awokado aż do pestek, po czym przeciągnij nożem wokół niej, aby przepołowić owoc. Delikatnie przekręć połówki w przeciwnych kierunkach, a następnie je odciągnij. Ostrożnie usuń pestkę, po czym obierz awokado i wyrzuć skórkę. Zetnij rzeżuchę. Do miski wsyp jedną lub dwie garście mąki. Wsyp krewetki i wymieszaj, aby dokładnie pokryły się mąką. Aby przygotować sos, do innej miski przełóż majonez, keczup, odrobinę sosu worcester i whisky. Przekrój na pół cytrynę i do tej samej miski wyciśnij sok z jednej połówki. Drugą część cytryny pokrój w cząstki do podania. Dodaj szczyptę soli i pieprzu i wszystko dobrze wymieszaj. Spróbuj i jeśli uznasz to za konieczne, dodaj jeszcze nieco soli, pieprzu i soku z cytryny.
Weź dużą patelnię i postaw na dużym ogniu. Kiedy patelnia się rozgrzeje, wlej sporo oliwy. Zgnieć główkę czosnku, podziel ją na pojedyncze ząbki i wrzuć je na patelnię, a zaraz po tym dodaj obtoczone w mące krewetki. Wszystko dobrze wymieszaj, aby składniki pokryły się gorącą oliwą. Policz do 10 i wsyp szczyptę soli i pieprzu oraz mieloną paprykę do smaku i dla koloru. Mieszaj krewetki, pilnując, aby na patelni tworzyły one jedną warstwę i równomiernie się smażyły przez 3-4 minuty, aż staną się chrupiące i złociste.
Na talerzach połóż połówki awokado. Nałóż na nie rzeżuchę, a obok nich połóż krewetki. Polej awokado kilkoma łyżkami sosu Marie Rose. Na koniec skrop całość oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia oraz posyp mieloną papryką. Podawaj z cząstkami cytryny do wyciśnięcia.Chociaż całkiem długi opis przygotowania, to jednak całość nie trwa długo. Pewnie w okolicach 12 minut, zgodnie z przepisem zatem ;).
Rzeżuchę miałam własną. Zasiałam ją kilkanaście dni temu, aby wyrosła pięknie na Święta.
Nie sądziłam, że można ją podawać razem ze smażonymi krewetkami. Dla mnie to zupełnie nowe połączenie. Wyrazisty smak, a momentami ostry smak rzeżucha świetnie pasuje również do nie co mało wyraźnego smaku awokado.
Ze względu na prostotę, szybkość przygotowania, a jednocześnie elegancję to danie nadaje się również na przyjęcie. Ostatecznie przyznaję 8 pkt.
Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver "Każdy może gotować".
Całkiem niedawno batoniki były przygotowywane w programie "Kuchnia Nigelli" emitowanym przez TVN Style. Jako że uwielbiam czekoladę, nie mogłam nie zrobić tych batoników ;).
- 200 g czekolady gorzkiej oraz 100 g mlecznej (albo 300 g samej mlecznej czekolady)
- 125 g niesolonego masła
- 3 łyżki jasnego syropu melasowego (golden syrup)
- 250 g solonych orzeszków ziemnych
- 4 batoniki Crunchie
tortownica (albo inna foremka) o średnicy 25 cm lub aluminiowa tacka o wymiarach 30 x 20 x 5 cm
1. Wyłóż foremkę folią aluminiową albo użyj aluminiowej tacki.
2. Połam albo posiekaj czekoladę na kawałki i włóż do rondla o grubym dnie. Dodaj masło oraz syrop melasowy i roztop wszystko na małym ogniu na gładką masę.
3. Wsyp orzeszki do miski i pokrusz palcami batoniki, pozwalając połyskującym złociście okruchom zmieszać się z fistaszkami.
4. Zdejmij z ognia rondel z czekoladową mieszaniną, wmieszaj orzeszki z okruchami batoników i przełóż wprost do przygotowanej foremki. Wygładź masę najlepiej jak się da silikonową łopatką albo dłonią w rękawiczce CSI.
5. Wstaw foremkę z masą mniej więcej na 4 godziny do lodówki, a kiedy się zestali, pokrój deser na kawałki dowolnej wielkości.W tym momencie nie przypominam sobie innego deseru, który przygotowywało się równie krótko jak ten.
Ten deser to prawdziwa błyskawica ;). Szkoda tylko, że trzeba czekać potem ok. 4 godzin, zanim batoniki się zestalą.
Batoników Crunchy nie widziałam jeszcze w żadnym polskim sklepie. Znalazłam jednak dobry zamiennik - Twix. Użyłam 4 cienkie batoniki. Świetnie pasowały.
Czas wyczekiwania został wygrodzony. Już po pierwszym ugryzieniu, czułam, że to się musi skończyć na 10 punktach :). Mój mąż porównał batoniki do ekskluzywnej czekolady. Jest w tym trochę racji na pewno. Batoniki, podobnie jak czekolada z wyższej półki szybko się rozeszły...Pozostały mi tylko smaczne wspomnienia oraz chęć na zrobienie kolejnej porcji. 10 pkt!
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
Rzadko zamawiałam bądź przygotowywałam danie słodko-kwaśne. A to chyba był błąd. Kurczak Nigelli w wydaniu słodko-kwaśnym jest przepyszny. Wahałam się między 9 a 10 pkt... Ostatecznie bardzo mocne 9.4-8 porcji
- 2 łyżki oliwy czosnkowej
- 1 czerwona cebula, obrana i posiekana
- 2 czerwone papryki, bez ogonków, oczyszczone z pestek i pokrojone na kwadraciki (o boku ok. 4 cm)
- 500 g mięsa z udek kurczaka (bez skóry i kości)
- 1 łyżeczka sproszkowanej chińskiej przyprawy "5 smaków"
- 300 g kiełków fasoli
- 150 g pokrojonego w plastry kasztana wodnego (wg uznania)
Na sos:
- 2 łyżki dżemu morelowego
- 2 łyżki sosu sojowego
- 250 ml soku ananasowego
- 3 łyżki keczupu
- 2 łyżeczki octu ryżowego (lub tyle, żeby osiągnąć właściwy kwaskowaty smak)
- sól i pieprz do smaku
1. W dużym woku albo na patelni rozgrzej oliwę, wrzuć posiekaną cebulę i cały czas mieszając, smaż około 5 minut. Następnie dodaj paprykę i smaż następne 5 minut albo dopóki nie zmięknie.
2. Wyfiletowane udka pokrój na 4 części i dodaj do cebuli z papryką razem z przyprawą "5 smaków". Smaż, często mieszając, przez dalsze 5 minut.
3. Połącz w dzbanku, ubijając trzepaczką, wszystkie składniki sosu (próbując, czy udało się wyważyć słodki i kwaśny smak) i wlej na patelnię z kurczakiem i pozostałymi składnikami, po czym zagotuj. Przykryj pokrywką i duś na małym ogniu przez 15 minut, aż mięso będzie całkiem ugotowane.
4. Dodaj kiełki fasoli oraz kasztan wodny (wg uznania), sprawdź, czy potrawa jest właściwie doprawiona, i ponownie zagotuj. Gdy będziesz mieć pewność, że wszystko się zagotowało, podawaj z ryżem.W tym daniu nie ma nic skomplikowanego. Szybko i łatwo się je przygotowuje.
Przez moment szukałam nawet kasztana wodnego, ale zdecydowanie to jest jeszcze w Polsce znany produkt. Dlatego obeszło się bez kasztana, a i tak było pysznie. Polecam! 9 pkt!
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
Zwieńczeniem dzisiejszego sobotniego obiadu było weneckie ciasto marchewkowe. Choć nazwa może nie zachęcać, to ciasto jest bardzo wykwintne.
Na ciasto marchewkowe:
- 3 łyżki uprażonych orzeszków piniowych
- 2 średnie marchewki (ok. 200-250 g)
- 75 g sułtanek
- 60 ml rumu
- 150 g miałkiego cukru
- 125 ml zwykłej oliwy plus nieco do natłuszczenia formy
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 3 jajka
- 250 g mielonych migdałów
- 1/2 łyżeczki tartej gałki muszkatołowej
- drobno otarta skórka i sok z 1/2 cytryny
Na krem z mascarpone (według uznania):
- 250 g mascarpone
- 2 łyżeczki cukru pudru
- 2 łyżki rumu
tortownica albo inna okrągła foremka o średnicy 23 cm
1. Rozgrzej piekarnik do 180 st. C. Wyłóż dno foremki silikonową wkładką wielokrotnego użytku albo papierem do pieczenia i natłuść ścianki oliwą. Upraż orzeszki piniowe na suchej patelni, aż będą złociste; sam piekarnik nie zdoła ich zrumienić.
2. Zetrzyj marchewkę w malakserze (dla ułatwienia) albo na ręcznej tarte o dużych oczkach, przełóż na podwójną warstwę papierowego ręcznika i zwiń, żeby wchłonął nadmiar soku.
3. Włóż sułtanki do rondelka, zalej rumem, doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu przez 3 minuty.
4. Ubij cukier z oliwą np. wolno stojącym mikserem, ale można też ręcznie, aż mieszanina będzie lekko kremowa i dobrze napowietrzona.
5. Wmieszaj do niej ekstrakt waniliowy i jajka, a kiedy masa będzie jednolita, dodaj mielone migdały, gałkę muszkatołową, tartą marchewkę, sułtanki (z rumową zalewą), a w końcu skórkę i sok z cytryny.
6. Przełóż ciasto do przygotowanej foremki i wygładź powierzchnię gumową łopatką. Warstwa ciasta będzie bardzo cienka.
7. Posyp ciasto prażonymi piniolami i wstaw do piekarnika na 30-40 minut, aż urośnie i się zezłoci, a patyczek wbity w środek będzie lepki, ale dość czysty po wyjęciu.
8. Wyjmij ciasto z piekarnika i postaw w foremce na metalowej kratce na 10 minut, zanim wyjmiesz je z formy i położysz na kratce, żeby całkiem ostygło.
9. Ułóż ciasto na talerzu; wymieszaj mascarpone z cukrem pudrem oraz rumem i podaj obok w miseczce, żeby chętni mogli sobie nałożyć porcję łyżeczką.Gdybym miała oceniać to ciasto w kategorii cenowej, to pewnie zaklasyfikowałabym je do tych droższych. Do ciasta potrzebne są bowiem między innymi piniole (niecałe 100 g za ok. 20 zł), tarte/mielone migdały (200 g za ok. 10 zł), rum (tu akurat można użyć tani polski odpowiednik, ja tak zrobiłam i ciasto wcale na tym nie straciło).
Po upieczeniu ciasto jest bardzo wilgotne. Może następnym razem dodam nieco mniej oliwy. Dlatego zrezygnowałam z przygotowywania kremu z mascarpone.
Ciasto ma tą zaletę, że jest bezglutenowe i bezmleczne.
Zdecydowanie godne podania nawet podczas rodzinnego przyjęcia. 9 pkt.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".
A oto pyszny dodatek skrobiowy, który podałam z chrupiącym kurczakiem z poprzedniego posta.
4-6 porcji
- 800 ml bulionu drobiowego lub warzywnego (z koncentratu kostek lub granulek), najlepiej ekologicznego
- 3 łyżki oliwy czosnkowej
- 500 g kuskusu
- skórka i sok z 1 cytryny
- 4 dymki, pokrojone w cienkie plasterki
- 100 g liści rukoli
- sól i pieprz do smaku
1. Przyrządź bulion, używając wrzątku.
2. Na średniej patelni rozgrzej oliwę, wrzuć kuskus i podsmażaj, cały czas mieszając, przez 2-3 minuty.
3. Wlej gorący bulion i ciągle mieszając, gotuj na najmniejszym ogniu, dopóki kuskus nie wchłonie całego płynu, co potrwa około 5 minut.
4. Zgaś ogień, ale patelnię zostaw na kuchence i przykryj ją szczelnie pokrywką. Odczekaj następne 10 minut (jeżeli gotujesz na gazie, możesz ustawić najmniejszy płomień i podłożyć pod patelnię, dziurkowaną płytę chroniącą przez przypaleniem, jeśli ją masz),
5. Roztrzep kaszkę widelcem i przełóż ją do dużej miski. Ponownie roztrzep widelcem, żeby zlikwidować wszystkie grudki. Posyp skórką startą z cytryny i wlej sok, dodaj pokrojoną dymkę, sól i pieprz do smaku, zanim dołożysz listki rukoli i starannie, ale ostrożnie wszystko wymieszaj.Lubię wyrazisty smak rukoli i uwielbiam cytrynowy kuskus. Już drugi raz się nim zachwycam. Całkiem niedawno testowałam cytrynowy kuskus z pomidorkami koktajlowymi i czerwoną cebulą (również wg Nigelli). Wydawało mi się wtedy, że już smaczniejszego kuskusu nie da się chyba przygotować. A jednak...ten cytrynowy kuskus z rukolą smakuje nie co inaczej i jest równie pyszny.
Coraz bardziej przekonuję się do kuskusu. Jest bardzo smaczną odmianą po tradycyjnych ziemniakach czy ryżu.
9 pkt.
Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu".